Tragedia w Sienicznie: prokuratorka oskarżona o śmiertelne potrącenie 28-latki
Matka zmarłej Doroty Bejgier (†28 l.) z Sieniczna w województwie małopolskim nie kryje rozpaczy. Młoda mama zginęła pod kołami samochodu prowadzonego przez byłą szefową Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu. Od półtora roku sprawa ciągnie się bez rozstrzygnięcia, a oskarżona wyczerpuje kolejne możliwości proceduralne, by uniknąć odpowiedzialności karnej.
Do wypadku doszło w maju 2024 roku na drodze w Sienicznie. Dorota Bejgier, matka małej córeczki, została potrącona na przejściu dla pieszych. Kierująca prokuratorka nie udzieliła jej pomocy i odjechała z miejsca zdarzenia. Śledztwo wykazało, że kobieta miała we krwi alkohol, a jej zachowanie po wypadku – ucieczka i próba zatarcia śladów – wskazują na świadomość popełnionego czynu.
Matka zmarłej w rozmowie z mediami powiedziała: „W Bogu tylko nadzieja”. Dodała, że od początku sprawy czuje się oszukana przez system, który – jej zdaniem – chroni prokuratorów przed konsekwencjami. „Ta pani ma immunitet, znajomości i pieniądze. My mamy tylko łzy i cmentarz” – mówiła ze łzami w oczach.
Sprawa budzi ogromne emocje w lokalnej społeczności. Mieszkańcy Sieniczna i okolic organizują marsze milczenia i zbiórki na pomoc prawną dla rodziny. W mediach społecznościowych pojawiły się apele o uchylenie immunitetu prokuratorskiego i przyspieszenie postępowania. Według doniesień prasowych, prokuratorka wykorzystała już niemal wszystkie dostępne środki odwoławcze, w tym kasację do Sądu Najwyższego.
Eksperci prawni zwracają uwagę, że w polskim systemie prokuratorzy korzystają ze szczególnej ochrony, co utrudnia pociągnięcie ich do odpowiedzialności. „Immunitet prokuratorski nie powinien być tarczą przed odpowiedzialnością za najcięższe przestępstwa. W takich przypadkach jak ten, gdzie doszło do śmiertelnego potrącenia z ucieczką, sprawa powinna trafić do sądu w trybie pilnym” – komentuje dr Anna Kowalska, adwokatka specjalizująca się w prawie karnym.
Rodzina Doroty Bejgier zapowiada, że będzie walczyć o sprawiedliwość do końca. „Nie pozwolimy, by śmierć Doroty została zamieciona pod dywan. Ta kobieta musi odpowiedzieć za to, co zrobiła” – mówi matka zmarłej. Sprawę monitorują także organizacje pozarządowe zajmujące się prawami ofiar wypadków drogowych.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl