Minął rok od dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły Słowacją. 15 maja 2025 roku premier Robert Fico został postrzelony podczas spotkania z wyborcami w Handlovej. To, co miało być zwykłym dniem pracy, przerodziło się w narodową tragedię. Dziś, 15 maja 2026 roku, polityk obchodzi swoje „drugie urodziny” – symboliczne odrodzenie po próbie zamachu, która omal nie zakończyła się śmiercią.
Zamach, który zmienił wszystko
Strzały padły około godziny 14:30. Sprawca, 71-letni Juraj Cintula, były ochroniarz i pisarz amator, oddał cztery strzały. Premier został trafiony w brzuch i rękę. Natychmiast przetransportowano go do szpitala w Bańskiej Bystrzycy, gdzie przeszedł wielogodzinną operację. Lekarze walczyli o jego życie przez kilka tygodni. Według doniesień, kula przeszła przez jamę brzuszną, uszkadzając wątrobę i żołądek. Mimo ciężkiego stanu, Fico przeżył, a jego powrót do zdrowia lekarze określili jako „cud medycyny”.
Zamach wywołał ogromne poruszenie nie tylko na Słowacji, ale i w całej Europie. Wielu polityków, w tym prezydent RP Andrzej Duda oraz kanclerz Niemiec Olaf Scholz, wyraziło solidarność z premierem. W mediach społecznościowych pojawiły się tysiące wpisów z życzeniami powrotu do zdrowia. Jednak wydarzenie to miało także ciemniejszą stronę – pogłębiło polaryzację w słowackim społeczeństwie. Zwolennicy Fica oskarżali opozycję o „nienawiść”, która ich zdaniem doprowadziła do ataku, podczas gdy przeciwnicy premiera podkreślali, że przemoc nie jest rozwiązaniem.
Polityczne reperkusje
Zamach nie pozostał bez wpływu na scenę polityczną. W wyborach parlamentarnych we wrześniu 2025 roku partia Fica, SMER-SD, odniosła zdecydowane zwycięstwo, zdobywając 42% głosów. Analitycy są zgodni, że to właśnie atak na premiera zmobilizował jego elektorat. – „Ludzie zjednoczyli się wokół lidera, który stał się symbolem walki z przemocą i chaosem” – komentował politolog z Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie, prof. Milan Krajniak. Jednocześnie pojawiły się głosy, że Fico wykorzystał zamach do umocnienia swojej władzy i ograniczenia swobód obywatelskich. Wprowadzono m.in. zaostrzone przepisy dotyczące zgromadzeń publicznych oraz zwiększono uprawnienia służb specjalnych.
Sam Fico, w swoim pierwszym wywiadzie po zamachu, udzielonym w styczniu 2026 roku, stwierdził: – „To, co mnie nie zabiło, uczyniło mnie silniejszym. Ale to nie oznacza, że zapomnę. Pamiętam każdego, kto życzył mi śmierci”. Te słowa, choć kontrowersyjne, trafiły do jego zwolenników, którzy widzą w nim męża stanu, który przetrwał najgorsze.
Rocznica w cieniu podziałów
Rocznicowe obchody w Handlovej zgromadziły tysiące ludzi. W mieście pojawiły się transparenty z napisem „Dziękujemy, że żyjesz”. Premier, który nadal porusza się o lasce, pojawił się na scenie, by podziękować swoim wyborcom. – „Dziękuję wam za wsparcie. To wasza wiara dała mi siłę, by walczyć” – mówił wzruszony. Jednak nie wszyscy podzielali ten entuzjazm. W Bratysławie odbyły się równoległe protesty, podczas których demonstranci domagali się dymisji premiera, zarzucając mu autorytarne zapędy i korupcję. – „Zamach nie daje mu prawa do łamania demokracji” – mówiła jedna z uczestniczek, studentka z Uniwersytetu Preszowskiego.
Z perspektywy historycznej, zamach na Fica wpisuje się w szerszy kontekst wzrostu przemocy politycznej w Europie Środkowo-Wschodniej. W 2024 roku podobny atak miał miejsce w Polsce, gdzie postrzelono lokalnego polityka w Gdańsku. Eksperci ostrzegają, że polaryzacja społeczna i radykalizacja języka debaty publicznej mogą prowadzić do kolejnych tragedii. – „To nie jest odosobniony incydent. To symptom głębokiego kryzysu demokracji” – podkreśla dr hab. Anna Nowakowska z Polskiej Akademii Nauk.
Rocznica 15 maja 2026 roku to zatem nie tylko święto jednego człowieka, ale także moment refleksji nad kondycją słowackiego i europejskiego społeczeństwa. Czy „drugie urodziny” Fica będą początkiem nowego rozdziału, czy może kolejnym etapem w spirali nienawiści? Czas pokaże.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl