Śmierć Łukasza Litewki, posła na Sejm RP, społecznika i organizatora licznych akcji charytatywnych, wstrząsnęła nie tylko sceną polityczną, ale przede wszystkim rodzinami, którym pomagał. W czwartek 23 kwietnia media obiegła informacja o jego nagłym odejściu. Dla Patrycji Wiżgały i Łukasza Knapczyka, rodziców Antosia z Lwówka Śląskiego, to cios, którego nie sposób opisać słowami.
Litewka od lat angażował się w pomoc dzieciom chorym na nowotwory i rzadkie schorzenia. To właśnie dzięki jego determinacji i szerokiej sieci kontaktów udało się sfinansować leczenie oraz transport Antosia do domu po długiej hospitalizacji. „Dla nas był nie tylko politykiem, ale przede wszystkim człowiekiem o wielkim sercu. Kiedy inni się odwracali, on zostawiał wszystko i przyjeżdżał” – wspominają rodzice chłopca w rozmowie z lokalnymi mediami.
Antoś, który zmagał się z ciężką chorobą neurologiczną, mógł wrócić do rodzinnego domu dzięki zbiórkom, które Litewka regularnie organizował na swoim profilu w mediach społecznościowych. „Pamiętam, jak sam przywiózł sprzęt rehabilitacyjny. Nie chciał rozgłosu, mówił tylko: 'Najważniejsze, żeby Antoś miał szansę’. Dziś, gdy go nie ma, czujemy się, jakbyśmy stracili członka rodziny” – dodaje Patrycja Wiżgała.
Według danych z Krajowego Rejestru Długów, w Polsce co roku około 18 tysięcy dzieci wymaga specjalistycznego leczenia poza granicami kraju. Wielu rodziców, podobnie jak rodzice Antosia, polega na wsparciu osób publicznych, które potrafią nagłośnić sprawę i skutecznie zbierać fundusze. Litewka był jednym z nielicznych parlamentarzystów, którzy regularnie odwiedzali oddziały onkologiczne i hospicja.
„To, co robił Łukasz, to był prawdziwy aktywizm obywatelski. Nie czekał na ustawy, tylko działał” – mówi dr hab. Marta Kowalska, socjolożka z Uniwersytetu Wrocławskiego, badająca zaangażowanie polityków w pomoc charytatywną. „Jego śmierć to ogromna strata dla lokalnych społeczności, które tracą nie tylko reprezentanta, ale i przyjaciela” – dodaje.
W mediach społecznościowych pojawiły się setki wpisów z wyrazami współczucia. Rodzice Antosia opublikowali poruszające nagranie, w którym dziękują Litewce za każdą chwilę wsparcia. „Antoś już nie płacze. Teraz my płaczemy za tobą, Łukaszu” – napisali w poście, który w ciągu kilku godzin został udostępniony tysiące razy.
Pogrzeb Łukasza Litewki odbędzie się w najbliższy wtorek w Lwówku Śląskim. Rodzina prosi, aby zamiast kwiatów przekazywać darowizny na rzecz Fundacji „Antoś wraca do domu”, która kontynuuje jego dzieło.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl