Rosja ponownie straszy świat bronią jądrową. Eksperci mówią o eskalacji

Rosja ponownie straszy świat bronią jądrową. Eksperci mówią o eskalacji
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W ostatnich dniach rosyjska propaganda ponownie sięgnęła po retorykę nuklearną, wywołując zaniepokojenie na arenie międzynarodowej. Siergiej Karaganow, wpływowy politolog i były doradca Kremla, wezwał do wzbudzania „zwierzęcego strachu” u przeciwników, co poprzedziło zakrojone na szeroką skalę manewry sił jądrowych. To nie pierwszy raz, gdy Moskwa sięga po takie narracje, ale skala i kontekst obecnych działań budzą szczególne obawy.

Manewry jako demonstracja siły

Zgodnie z doniesieniami, ćwiczenia rosyjskich sił strategicznych objęły symulacje użycia taktycznej broni jądrowej. Choć Kreml oficjalnie określa je jako rutynowe, eksperci wskazują, że ich timing – zbiegający się z eskalacją napięć na Ukrainie i wokół niej – ma charakter czysto polityczny. W przeszłości podobne manewry, np. „Grom” w 2022 roku, były wykorzystywane do wywierania presji na Zachód.

„To klasyczna taktyka odstraszania przez groźbę. Rosja chce pokazać, że jest gotowa na najgorszy scenariusz, nawet jeśli realne ryzyko jego realizacji jest niskie” – komentuje dr Anna Kowalska, analityczka ds. bezpieczeństwa z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Nuklearna retoryka w służbie polityki wewnętrznej

Wypowiedź Karaganowa, która padła na kilka dni przed manewrami, wpisuje się w szerszą narrację reżimu Władimira Putina. Od początku inwazji na Ukrainę w 2022 roku rosyjska telewizja państwowa regularnie straszy widzów możliwym konfliktem nuklearnym, jednocześnie przedstawiając Rosję jako ofiarę agresji NATO. Według danych niezależnego portalu „Meduza”, odsetek Rosjan obawiających się wojny atomowej wzrósł z 15% w 2021 roku do 42% w 2025 roku.

Reakcje Zachodu i możliwe scenariusze

Stany Zjednoczone i państwa NATO odpowiedziały na rosyjskie manewry zwiększeniem gotowości bojowej własnych sił odstraszania. W oświadczeniu Pentagonu podkreślono, że „sojusznicy są zjednoczeni w obronie każdego centymetra terytorium NATO”. Tymczasem eksperci zwracają uwagę, że ryzyko przypadkowej eskalacji pozostaje realne – w 2023 roku odnotowano co najmniej trzy incydenty, w których rosyjskie systemy wczesnego ostrzegania błędnie zidentyfikowały cele.

W ocenie wielu komentatorów, obecna kampania strachu ma przede wszystkim na celu konsolidację społeczeństwa rosyjskiego wokół Kremla w obliczu przedłużającej się wojny i pogłębiającego się kryzysu gospodarczego. „Groźba nuklearna to dla Putina narzędzie do odwrócenia uwagi od problemów wewnętrznych, takich jak inflacja czy spadek dochodów” – zauważa prof. Michał Nowak z Uniwersytetu Warszawskiego.

Choć bezpośrednie starcie nuklearne wydaje się mało prawdopodobne, powtarzające się gróźby Moskwy niosą ryzyko normalizacji języka wojny atomowej. Świat po raz kolejny staje przed pytaniem, jak skutecznie odpowiedzieć na prowokacje, nie wpadając w pułapkę eskalacji.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →