Rosja wywiera presję na Armenię. Nowe cła i żądania wobec Erywania

Rosja wywiera presję na Armenię. Nowe cła i żądania wobec Erywania
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Stosunki między Rosją a Armenią ponownie się zaostrzyły. Kreml, wykorzystując instrumenty ekonomiczne i polityczne, dąży do wymuszenia na Erywaniu rezygnacji z proeuropejskiego kursu. Najnowszym przejawem nacisków są dodatkowe cła na towary importowane z Armenii, które Moskwa wprowadziła po tym, jak premier Nikol Paszynian odrzucił ultimatum Władimira Putina dotyczące blokady negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską.

Nowe cła jako narzędzie nacisku

Według informacji opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą”, Rosja nałożyła na Armenię kolejne opłaty celne, które uderzają w kluczowe sektory armeńskiej gospodarki, takie jak rolnictwo i przemysł lekki. Decyzja ta zapadła tuż po tym, jak Paszynian złożył życzenia urodzinowe Putinowi, co wielu komentatorów odebrało jako próbę odprężenia, ale bez skutku. Eksperci zwracają uwagę, że Moskwa systematycznie zwiększa presję od momentu, gdy Armenia rozpoczęła rozmowy o umowie stowarzyszeniowej z UE. W 2024 roku podobne restrykcje dotknęły Gruzję, która również zbliżyła się do struktur europejskich.

Reakcja Erywania

Premier Paszynian, podczas wystąpienia w parlamencie, podkreślił, że Armenia nie ugnie się przed szantażem gospodarczym. – Nie pozwolimy, by ktokolwiek decydował o naszej suwerenności – oświadczył. Dodał, że Erywań będzie kontynuował dialog z Brukselą, a jednocześnie szuka alternatywnych szlaków handlowych, m.in. przez Iran i Gruzję. Władze Armenii rozważają także skierowanie sprawy do Światowej Organizacji Handlu (WTO), argumentując, że rosyjskie cła naruszają zasady wolnego handlu w ramach Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej, której Armenia jest członkiem.

„Rosja próbuje zmusić Armenię do uległości, ale Erywań wyraźnie pokazuje, że chce zachować suwerenność w polityce zagranicznej” – komentuje dr Anna Kwiatkowska, analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Kontekst geopolityczny

Napięcia między Moskwą a Erywaniem narastają od 2020 roku, gdy Armenia przegrała wojnę o Górski Karabach, a Rosja nie udzieliła jej oczekiwanej pomocy wojskowej. Od tego czasu Paszynian wielokrotnie krytykował Rosję za nieskuteczność misji pokojowej i dążył do dywersyfikacji partnerów strategicznych, w tym zacieśnienia współpracy z UE, USA i Francją. W odpowiedzi Kreml wprowadził już wcześniej ograniczenia w dostawach gazu i zakazał importu niektórych armeńskich produktów spożywczych. Obecne cła są kolejnym etapem tej polityki.

Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Armenia odnotowała w 2025 roku wzrost PKB o 6,2%, głównie dzięki eksportowi do UE. Dlatego presja Rosji, choć dotkliwa, nie przekreśla szans na dalszą integrację europejską. Erywań liczy na wsparcie Brukseli w postaci preferencyjnych stawek celnych i inwestycji infrastrukturalnych.

Sprawa budzi zainteresowanie także w Polsce, która od lat wspiera demokratyczne przemiany w Armenii. Wiceminister spraw zagranicznych, Arkadiusz Mularczyk, zapowiedział, że Warszawa będzie zabiegać o solidarną odpowiedź UE na rosyjskie naciski.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →