Incydent z udziałem drona w Rumunii
W piątek nad ranem doszło do poważnego zdarzenia w południowo-wschodniej Rumunii. Rosyjski dron naruszył przestrzeń powietrzną kraju i uderzył w dach budynku mieszkalnego w mieście Gałacz. Jak poinformowało rumuńskie Ministerstwo Obrony, w wyniku kolizji wybuchł pożar, który został szybko opanowany przez straż pożarną.
Do zdarzenia doszło około godziny 4:15 czasu lokalnego. Według wstępnych ustaleń, bezzałogowy statek powietrzny pochodzenia rosyjskiego wleciał nad terytorium Rumunii, po czym rozbił się na dachu czteropiętrowego bloku mieszkalnego. Mieszkańcy zostali ewakuowani, a na miejscu działały liczne jednostki ratownicze. Na szczęście, jak podają służby, nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Rumuńskie Ministerstwo Obrony potępiło naruszenie przestrzeni powietrznej, nazywając je „niedopuszczalnym aktem agresji”. W oświadczeniu podkreślono, że incydent ten jest kolejnym dowodem na eskalację działań Rosji w regionie Morza Czarnego. Gałacz, położony nad Dunajem, w pobliżu granicy z Mołdawią i Ukrainą, od początku wojny w Ukrainie wielokrotnie znajdował się w zasięgu rosyjskich ataków rakietowych i dronów.
Eksperci ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, że podobne incydenty miały już miejsce wcześniej, m.in. w sierpniu 2024 roku, kiedy to szczątki rosyjskiego drona spadły na terytorium Rumunii w okolicach miasta Tulcza. Wówczas również nie odnotowano ofiar, ale zdarzenia te wywołały napięcia dyplomatyczne między Bukaresztem a Moskwą. Rumunia, jako członek NATO, wielokrotnie wzywała Rosję do zaprzestania naruszania jej przestrzeni powietrznej.
W odpowiedzi na piątkowy incydent, rumuńskie władze zapowiedziały wzmocnienie obrony przeciwlotniczej w regionie oraz ściślejszą współpracę z sojusznikami z NATO. Minister obrony, cytowany przez agencję Reutera, oświadczył: „Nie pozwolimy, by jakikolwiek akt agresji pozostał bez odpowiedzi. Nasze niebo jest święte, a każdy jego naruszyciel spotka się z konsekwencjami”.
Na miejscu zdarzenia wciąż trwają czynności śledcze. Służby techniczne oceniają stan konstrukcji budynku, a mieszkańcy tymczasowo zostali zakwaterowani w pobliskich hotelach. Rzecznik straży pożarnej w Gałaczu poinformował, że ogień został ugaszony w ciągu godziny, a straty materialne są szacowane na kilkaset tysięcy euro.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl