Sąd wyprzedaje 9 tysięcy „jednorękich bandytów”. Magazynowanie kosztowało fortunę

Sąd wyprzedaje 9 tysięcy „jednorękich bandytów”. Magazynowanie kosztowało fortunę
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W poniedziałek Sąd Apelacyjny w Białymstoku podjął decyzję, która może zakończyć wieloletni i kosztowny problem dla wymiaru sprawiedliwości. Sąd Okręgowy w Olsztynie otrzymał zielone światło do sprzedaży około 9,2 tysiąca maszyn do gier hazardowych, potocznie zwanych „jednorękimi bandytami”. Decyzja ta ma na celu zatrzymanie ogromnych wydatków związanych z przechowywaniem tego sprzętu.

Koszty przewyższają wartość?

Jak wynika z informacji sądowych, roczny koszt magazynowania tej ogromnej kolekcji automatów wynosi zawrotne 1,3 miliona złotych. Kwota ta, płacona z budżetu państwa, przez lata stanowiła poważne obciążenie finansowe. Maszyny zostały zabezpieczone w ramach postępowania karnego, a ich długotrwałe przechowywanie stało się przedmiotem debaty o zasadności takich wydatków.

Sprzeciw obrońców

Decyzji o sprzedaży sprzeciwiali się obrońcy oskarżonych w tej sprawie. Ich argumentacja mogła dotyczyć potencjalnego wpływu wyprzedaży mienia na toczące się postępowanie lub wartości dowodowej samych urządzeń. Ostatecznie jednak Sąd Apelacyjny uznał, że dalsze magazynowanie, generujące tak wysokie koszty, nie jest uzasadnione, zwłaszcza gdy wartość rynkowa przechowywanych przedmiotów może być niższa niż łączne wydatki na ich składowanie.

Co dalej z automatami?

Procedura sprzedaży majątku sądowego jest ściśle regulowana przepisami. Maszyny najprawdopodobniej zostaną zlicytowane w przetargu publicznym. Nabywcami mogą być podmioty zajmujące się utylizacją elektrośmieci, recyklingiem metali lub, o ile prawo na to pozwoli, podmioty z branży rozrywkowej z krajów, gdzie takie automaty są legalne. Cały proces musi być przeprowadzony w sposób przejrzysty, a uzyskane środki trafią do Skarbu Państwa.

Ta decyzja to przykład racjonalizacji wydatków publicznych. Utrzymywanie przez lata magazynu pełnego nieużywanych automatów za ponad milion złotych rocznie było nie do obrony z punktu widzenia gospodarności – komentuje anonimowo prawnik związany z wymiarem sprawiedliwości.

Szerszy kontekst problemu

Sprawa olsztyńskich „jednorękich bandytów” uwidacznia szerszy, systemowy problem w polskim sądownictwie: koszty i logistyka związane z przechowywaniem dowodów rzeczowych, szczególnie w dużych, masowych sprawach. Przedmioty o dużej objętości lub niskiej wartości jednostkowej, ale zabezpieczone w ogromnych ilościach, stają się finansowym balastem. Decyzja Sądu Apelacyjnego może stworzyć precedens dla podobnych spraw w przyszłości, gdzie koszt przechowywania dowodu materialnego zaczyna być niewspółmierny do korzyści procesowych.

Teraz przed Sądem Okręgowym w Olsztynie stoi logistyczne wyzwanie zorganizowania przetargu i bezpiecznego pozbycia się tysięcy automatów. Dla podatników oznacza to jednak koniec finansowania tej niezwykle kosztownej „przechowalni”.

Foto: galeria.bankier.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →