Do bulwersującego incydentu doszło w miniony weekend na warszawskiej Pradze-Południe. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR) próbował wylądować, aby zabrać ciężko rannego pacjenta po wypadku, jednak manewr został przerwany z powodu celowego oślepiania pilota laserem. Sprawę zgłoszono policji, która prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Niebezpieczna sytuacja nad Pragą-Południe
Według informacji przekazanych przez służby ratunkowe, pilot śmigłowca LPR wykonywał lądowanie awaryjne na terenie Pragi-Południe, aby przetransportować poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym. W trakcie podejścia do lądowania ktoś z ziemi skierował wiązkę lasera w kabinę pilota, co zmusiło go do natychmiastowego przerwania manewru. Jak podkreślają eksperci, takie działanie mogło doprowadzić do tragicznego w skutkach wypadku lotniczego.
„Oślepienie pilota laserem to nie tylko akt wandalizmu, ale przede wszystkim poważne zagrożenie życia – zarówno załogi, jak i osób na ziemi. W przypadku śmigłowca ratunkowego każda sekunda opóźnienia może kosztować ludzkie życie” – powiedział w rozmowie z mediami rzecznik LPR.
Skutki incydentu
Pacjent, który był w stanie krytycznym, musiał czekać dłużej na transport do szpitala. Na szczęście ostatecznie udało się go ewakuować, ale opóźnienie mogło wpłynąć na jego stan zdrowia. Policja apeluje o pomoc w identyfikacji sprawcy. Za oślepianie pilotów laserem grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
To nie pierwszy taki przypadek w Polsce. W ubiegłym roku odnotowano co najmniej 10 podobnych zdarzeń z udziałem śmigłowców LPR. Eksperci alarmują, że problem narasta, a brak skutecznych działań prewencyjnych może prowadzić do tragedii.
„Każdy, kto celowo oślepia pilota, naraża życie wielu osób. To przestępstwo, które powinno być surowo karane” – podkreśla psycholog transportu dr Anna Kowalska.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Komenda Rejonowa Policji Warszawa VII. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring oraz przesłuchują świadków. Apelują również do osób, które mogły widzieć zdarzenie, o kontakt.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl