Nowe fakty w sprawie tragicznej śmierci dziecka w Ząbkach
Prokuratura i policja prowadzą intensywne czynności wyjaśniające okoliczności śmierci 2-letniego chłopca, którego ciało znaleziono w oczku wodnym na terenie prywatnego żłobka w Ząbkach pod Warszawą. Kluczowym dowodem w sprawie mogą okazać się nagrania z kamer monitoringu, które – jak ustalił reporter „Faktu” – znajdują się na budynku placówki. Jedna z kamer ma być skierowana bezpośrednio na zbiornik wodny, w którym doszło do tragedii.
Jak poinformowało źródło zbliżone do śledztwa, śledczy sprawdzają, czy urządzenia były w dniu zdarzenia sprawne i czy faktycznie rejestrowały obraz. Nie wyklucza się jednak, że część kamer to atrapy, mające jedynie działać odstraszająco. Eksperci z zakresu bezpieczeństwa zwracają uwagę, że w Polsce nie ma obowiązku instalowania monitoringu w żłobkach, choć wiele placówek decyduje się na to dobrowolnie. Według danych NIK z 2023 roku, zaledwie około 30% niepublicznych placówek opiekuńczych posiada system kamer.
Dyrekcja placówki milczy
Dziennikarze „Faktu” skontaktowali się z dyrektorką żłobka, która jednak odmówiła jakichkolwiek komentarzy. „Proszę o zrozumienie” – odpowiedziała krótko, nie odnosząc się do pytań o monitoring ani okoliczności wypadku. Rodzina chłopca, która przebywa pod opieką psychologów, nie udziela publicznych wypowiedzi.
Specjaliści z zakresu prawa karnego podkreślają, że jeśli okaże się, iż monitoring był niesprawny lub celowo wyłączony, może to mieć istotne znaczenie dla odpowiedzialności karnej opiekunów. Zgodnie z art. 160 Kodeksu karnego, kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. W przypadku śmierci dziecka, sąd może orzec surowszą karę, jeśli potwierdzi się zaniedbanie obowiązków.
Kontekst podobnych tragedii
Do podobnych zdarzeń dochodziło w Polsce już wcześniej. W 2019 roku w żłobku w Poznaniu 1,5-roczne dziecko utonęło w brodziku ogrodowym, a w 2021 roku w Krakowie 2-latek wpadł do oczka wodnego w ogrodzie przedszkolnym. W obu przypadkach brak monitoringu utrudnił ustalenie dokładnego przebiegu wypadku. Organizacje zajmujące się bezpieczeństwem dzieci, takie jak Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, od lat apelują o wprowadzenie obowiązkowych kamer w placówkach opiekuńczych dla najmłodszych.
Śledztwo w Ząbkach prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga, która zabezpieczyła już dokumentację placówki oraz przesłuchuje pracowników. Wyniki sekcji zwłok oraz analiza nagrań mogą być znane w ciągu najbliższych dni.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl