Minęło dziewięć lat od tragicznej śmierci Magdaleny Żuk, która zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach podczas wakacji w Egipcie. Mimo upływu czasu i wieloletniego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Jeleniej Górze, rodzina zmarłej nie wierzy już, że prawda ujrzy światło dzienne. Anna Cieślińska, siostra Magdaleny, w rozmowie z mediami wyraziła głębokie rozczarowanie i brak zaufania do działań prokuratury.
Dziewięć lat bez odpowiedzi
Magdalena Żuk zmarła w 2017 roku w egipskim kurorcie. Początkowo egipscy lekarze stwierdzili, że przyczyną zgonu było zatrzymanie krążenia, jednak rodzina od samego początku kwestionowała te ustalenia. Wskazywali na nieścisłości w dokumentacji medycznej oraz brak wiarygodnych badań. Sprawa została przekazana do polskiej prokuratury, która wszczęła śledztwo, jednak do dziś nie postawiono nikomu zarzutów.
Brak wiary w sprawiedliwość
Anna Cieślińska, siostra zmarłej, przyznaje, że po latach bezskutecznych działań straciła nadzieję. „Został tylko rok” – mówi, nawiązując do terminu przedawnienia możliwości ścigania sprawców. Podkreśla, że rodzina wielokrotnie zwracała się o pomoc do polskich i egipskich organów, ale bez rezultatu. Według niej, kluczowe dowody zostały zignorowane lub zaginęły, a postępowanie jest prowadzone opieszale.
Kontekst prawny i podobne sprawy
Sprawa Magdaleny Żuk nie jest odosobniona. Według danych organizacji zajmujących się pomocą Polakom za granicą, co roku kilkadziesiąt podobnych przypadków śmierci turystów budzi wątpliwości rodzin. Eksperci zwracają uwagę, że współpraca międzynarodowa w takich sprawach bywa utrudniona, a różnice w procedurach prawnych między krajami często opóźniają śledztwa. „W takich sytuacjach kluczowe jest szybkie zabezpieczenie dowodów, co niestety nie zawsze jest możliwe” – komentuje dr hab. Krzysztof Nowak, prawnik specjalizujący się w prawie karnym międzynarodowym.
Apel o pomoc
Siostra Magdaleny Żuk apeluje do wszystkich, którzy mogą posiadać jakiekolwiek informacje na temat śmierci jej siostry, o kontakt z prokuraturą. Rodzina ma nadzieję, że mimo upływu czasu uda się jeszcze wyjaśnić okoliczności tej tragedii. Sprawa jest nadal badana przez Prokuraturę Okręgową w Jeleniej Górze, która nie wyklucza nowych wątków.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl