W projekcie amerykańskiej ustawy o wydatkach obronnych na rok budżetowy 2027 pojawił się zapis, który może mieć bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo Polski. Część kongresmenów domaga się, aby Stany Zjednoczone formalnie dążyły do ustanowienia stałej obecności swoich sił lądowych na terytorium naszego kraju. Jest to krok, który – jeśli zostanie zrealizowany – zmieniłby dotychczasową, rotacyjną formę stacjonowania wojsk amerykańskich w regionie.
Jak wynika z informacji opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą”, projekt ustawy zawiera zapis o dążeniu do stałej obecności U.S. Army w Polsce. To odpowiedź na wieloletnie postulaty Warszawy, która od czasu aneksji Krymu w 2014 roku, a zwłaszcza po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, zabiega o zwiększenie militarnej obecności sojuszników. Obecnie w Polsce stacjonuje około 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich w ramach rotacyjnych misji, ale nie mają oni statusu sił stałych, co ogranicza możliwości logistyczne i planistyczne.
Z drugiej strony, projekt ustawy niesie ze sobą również mniej optymistyczne wieści dla europejskich sojuszników. Waszyngton planuje bowiem ograniczyć liczbę uzbrojenia, które jest gotów udostępniać w ramach NATO. Chodzi przede wszystkim o systemy obrony powietrznej, zaawansowane pociski dalekiego zasięgu oraz sprzęt rozpoznawczy. Eksperci wskazują, że to sygnał dla Europy, aby w większym stopniu inwestowała we własne zdolności obronne, zamiast polegać wyłącznie na amerykańskim arsenale.
„To typowa amerykańska strategia: z jednej strony wzmacniać obecność w kluczowych punktach, z drugiej – zmuszać sojuszników do większej samodzielności” – komentuje w rozmowie z nami dr hab. Tomasz Bąk, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego z Uniwersytetu Warszawskiego. „Polska powinna postrzegać ten zapis jako szansę, ale też jako wyzwanie. Stała baza to nie tylko gwarancja, ale i koszty – zarówno finansowe, jak i polityczne.”
Warto przypomnieć, że podobne zapisy pojawiały się już w amerykańskim Kongresie w latach 2022 i 2023, ale nie doczekały się finalnego przyjęcia. Tym razem jednak kontekst geopolityczny jest inny – trwa wojna w Ukrainie, a Rosja zwiększa swoją aktywność militarną w regionie Bałtyku. Decyzja o stałej obecności wojsk USA w Polsce mogłaby być elementem szerszej reorganizacji sił NATO na wschodniej flance.
Projekt ustawy trafi teraz do debaty w Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów. Jeśli zostanie przyjęty, będzie wymagał zatwierdzenia przez Senat i podpisu prezydenta. Eksperci szacują, że proces legislacyjny może potrwać do końca 2026 roku. Tymczasem Polska kontynuuje własne inwestycje w modernizację armii, wydając w 2025 roku rekordowe 4,7% PKB na obronność.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl