W ostatnich dniach w mediach pojawiły się kontrowersje wokół Szkoły w Chmurze, która określana jest mianem jednej z największych placówek edukacyjnych w Europie. Rzecznik prasowy organizacji w rozmowie z „Wyborczą” stanowczo zaprzeczył, jakoby Szkoła w Chmurze była przedsięwzięciem komercyjnym. – Nie trzeba z nami walczyć – podkreślił. – Wystarczy zacząć rozwiązywać prawdziwe problemy polskiej szkoły, by nikt nie musiał uciekać do alternatywnych rozwiązań. My nie chcemy być najwięksi – dodał.
Założyciel Szkoły w Chmurze, często określany mianem wizjonera, od lat promuje model edukacji oparty na indywidualnym podejściu do ucznia i wykorzystaniu nowoczesnych technologii. Jego zdaniem tradycyjny system szkolny w Polsce nie nadąża za potrzebami młodych ludzi, którzy wymagają elastyczności, samodzielności i dostępu do wiedzy w formie zdalnej. Szkoła w Chmurze, działająca głównie w trybie online, zyskała popularność wśród rodzin poszukujących alternatywy dla przeciążonych klas i sztywnych programów nauczania.
Dane Ministerstwa Edukacji i Nauki wskazują, że w roku szkolnym 2025/2026 liczba uczniów w edukacji domowej wzrosła o ponad 30% w porównaniu z poprzednim rokiem. Szkoła w Chmurze odpowiada za znaczną część tego wzrostu – obecnie uczy się w niej kilkanaście tysięcy dzieci z całej Polski. Krytycy zarzucają placówce, że działa jak korporacja, czerpiąc zyski z subwencji oświatowej. Rzecznik odpiera te zarzuty, tłumacząc, że wszystkie środki są reinwestowane w rozwój platformy i wsparcie dla uczniów.
Eksperci z zakresu pedagogiki zwracają uwagę, że choć Szkoła w Chmurze proponuje nowatorskie metody, to jej model może pogłębiać nierówności edukacyjne. – Dzieci z rodzin o niższym kapitale kulturowym i technologicznym mogą mieć trudności z samodzielną nauką w domu – zauważa dr Anna Kowalska z Uniwersytetu Warszawskiego. – Potrzebny jest balans między innowacją a wsparciem dla wszystkich uczniów.
Szkoła w Chmurze deklaruje, że jej celem nie jest dominacja na rynku edukacyjnym, lecz pokazanie, że można uczyć inaczej. – Naszym zadaniem jest inspirowanie do zmian, a nie zastępowanie tradycyjnej szkoły – mówi rzecznik. – Jeśli państwo zacznie reformować system, my chętnie oddamy pole.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl