Tajemniczy wirus na luksusowym statku. Polacy na pokładzie, MSZ wydaje komunikat

Tajemniczy wirus na luksusowym statku. Polacy na pokładzie, MSZ wydaje komunikat
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Światowa Organizacja Zdrowia potwierdza ofiary śmiertelne na Atlantyku

Międzynarodowe media obiegła niepokojąca informacja o wybuchu groźnej infekcji na pokładzie statku wycieczkowego płynącego po Oceanie Atlantyckim. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), doszło do trzech zgonów wśród pasażerów i załogi. Przyczyną jest zakażenie hantawirusem – patogenem, który w ludzkim organizmie może prowadzić do ciężkich powikłań oddechowych i nerkowych.

Jak wynika z oficjalnych ustaleń, jeden z przypadków został potwierdzony laboratoryjnie, natomiast kolejnych pięć osób znajduje się pod ścisłą obserwacją medyczną z powodu podejrzenia zakażenia. Na pokładzie jednostki, której nazwa nie została jeszcze ujawniona, przebywają również obywatele Polski. W związku z zaistniałą sytuacją, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oficjalny komunikat dotyczący bezpieczeństwa rodaków.

Czym jest hantawirus i dlaczego budzi taki niepokój?

Hantawirusy to grupa wirusów przenoszonych głównie przez gryzonie, takie jak myszy i szczury. Do zakażenia dochodzi najczęściej drogą wziewną – poprzez wdychanie cząstek kurzu zawierających odchody, mocz lub ślinę zakażonych zwierząt. W odróżnieniu od wirusów grypy czy SARS-CoV-2, hantawirusy rzadko przenoszą się bezpośrednio między ludźmi, co w pewnym stopniu ogranicza ryzyko szybkiego rozprzestrzeniania się na masową skalę.

Specjaliści z dziedziny epidemiologii podkreślają, że choć hantawirusy są znane od lat, to ogniska na zamkniętych jednostkach pływających zdarzają się niezwykle rzadko. „Na statkach wycieczkowych, gdzie systemy wentylacyjne są wspólne dla wielu pomieszczeń, a kontakt z potencjalnymi nosicielami – gryzoniami – może być utrudniony do wykrycia, ryzyko wzrasta” – wyjaśnia dr hab. n. med. Andrzej Kowalski, specjalista chorób zakaźnych. Dodaje również, że w tego typu sytuacjach kluczowe jest szybkie odizolowanie chorych oraz przeprowadzenie dokładnej deratyzacji całej jednostki.

Reakcja polskich władz i dalsze kroki

Polskie MSZ, jak wynika z nieoficjalnych informacji, utrzymuje stały kontakt z kapitanem statku oraz z przedstawicielami armatora. Służby konsularne są w gotowości do udzielenia pomocy obywatelom RP znajdującym się na pokładzie. Resort nie ujawnia na razie szczegółów dotyczących liczby Polaków ani ich stanu zdrowia, powołując się na dobro postępowania wyjaśniającego.

Statek został tymczasowo odizolowany od lądu, a służby sanitarne kraju, do którego jednostka miała pierwotnie zawinąć, wprowadziły rygorystyczne procedury kwarantanny. W historii rejsów wycieczkowych podobne zdarzenia należą do wyjątków; jednym z głośniejszych przypadków była epidemia norowirusa na kilku jednostkach w poprzednich dekadach, jednak nigdy nie dochodziło wtedy do tak dramatycznych skutków śmiertelnych.

„Sytuacja jest dynamiczna i wymaga pełnej mobilizacji służb medycznych. Na ten moment nie ma jednak dowodów na to, by wirus opuścił pokład statku” – podkreśla przedstawiciel WHO w rozmowie z mediami.

Pasażerowie oraz ich rodziny oczekują na dalsze informacje. Armator zapowiedział pełną współpracę z międzynarodowymi organizacjami zdrowia oraz zapewnienie opieki medycznej wszystkim osobom na statku. Śledztwo epidemiologiczne ma ustalić źródło pojawienia się gryzoni na jednostce oraz dokładną drogę transmisji wirusa.

Foto: images.pexels.com

Źródło: fakt.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →