Tragedia w hotelowym jacuzzi we Włoszech. 12-latek nie przeżył

Tragedia w hotelowym jacuzzi we Włoszech. 12-latek nie przeżył
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Wstrząsająca tragedia przerwała rodzinne wakacje we Włoszech. 12-letni chłopiec zginął w wyniku wypadku, do którego doszło w strefie spa jednego z hoteli. Według doniesień mediów, noga dziecka została wciągnięta przez potężną dyszę odsysającą jacuzzi.

Prawie pięć minut pod wodą

Z informacji przekazanych przez włoskie służby wynika, że chłopiec był pod wodą przez blisko pięć minut, zanim udało się go uwolnić z pułapki, jaką okazała się instalacja basenowa. Natychmiast rozpoczęto akcję reanimacyjną, a dziecko w stanie krytycznym przetransportowano do szpitala.

Niestety, obrażenia okazały się zbyt rozległe. Po kilku dniach walki o życie, u 12-latka stwierdzono śmierć mózgową. Ta informacja wstrząsnęła nie tylko rodziną ofiary, ale także społecznością hotelową i lokalnymi władzami, które wszczęły natychmiastowe dochodzenie.

Bezpieczeństwo urządzeń rekreacyjnych pod lupą

Tragedia postawiła pod znakiem zapytania kwestię bezpieczeństwa publicznych urządzeń wodnych, w szczególności jacuzzi i basenów z systemami masażu wodnego. Dysze odsysające w takich urządzeniach mogą wytwarzać bardzo silny podciśnienie.

To zdarzenie jest makabrycznym przypomnieniem, że pozornie bezpieczne atrakcje mogą nieść śmiertelne zagrożenie, zwłaszcza dla dzieci.

Eksperci ds. bezpieczeństwa wodnego od lat zwracają uwagę na potencjalne niebezpieczeństwa związane z nieodpowiednio zabezpieczonymi lub niesprawnymi systemami filtrująco-pompującymi w basenach i jacuzzi. Wciągnięcie przez taką dyszę może unieruchomić nawet osobę dorosłą.

Żałoba i śledztwo

Włoska policja oraz prokuratura badają okoliczności wypadku. Sprawdzane są między innymi:

  • stan techniczny instalacji jacuzzi,
  • czy urządzenie posiadało odpowiednie certyfikaty i atesty,
  • czy były wywieszone ostrzeżenia o możliwym niebezpieczeństwie,
  • kwestia nadzoru nad strefą spa w momencie zdarzenia.

Rodzina chłopca, której tożsamość nie została ujawniona, przeżywa niewyobrażalną tragedię. Wypadek ten odbija się szerokim echem, wywołując dyskusję na temat konieczności zaostrzenia norm i częstszych kontroli tego typu obiektów rekreacyjnych w całej Europie, aby podobna tragedia się nie powtórzyła.

Foto: ocdn.eu

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →