Do dramatycznego zdarzenia doszło w sobotę w centrum Modeny, miasta w północnych Włoszech. Kierowca samochodu osobowego celowo wjechał w grupę przechodniów, raniąc co najmniej siedem osób. Trzy z nich odniosły poważne obrażenia.
Przebieg zdarzenia
Według wstępnych ustaleń policji, mężczyzna prowadzący pojazd najpierw uderzył w kilka osób na ruchliwym deptaku, a następnie porzucił samochód i próbował uciec pieszo. Podczas ucieczki zaatakował jednego z przechodniów, który próbował go zatrzymać, zadając mu rany. Sprawca został jednak szybko schwytany przez interweniujących funkcjonariuszy.
Relacje świadków
Naoczni świadkowie opisują sceny paniki i chaosu. „Kierowca jechał prosto na ludzi, nie zwalniał. Wyglądało to jak celowe działanie” – relacjonuje jeden z mieszkańców Modeny cytowany przez lokalne media. Inny świadek dodał, że po zatrzymaniu auta kierowca wysiadł i krzyczał niezrozumiałe słowa.
Reakcja służb
Na miejsce natychmiast skierowano liczne karetki pogotowia oraz wozy straży pożarnej. Ranni zostali przewiezieni do szpitali w Modenie i okolicznych miastach. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie motywów działania sprawcy. Wstępnie wykluczono wątek terrorystyczny, choć śledczy nie wykluczają, że mógł to być atak o podłożu psychologicznym lub wynik konfliktu osobistego.
Kontekst i podobne zdarzenia
Do podobnych incydentów dochodziło w ostatnich latach we Włoszech. W 2023 roku w Rzymie kierowca wjechał w pieszych na stacji metra, raniąc kilka osób. Włoskie prawo przewiduje surowe kary za celowe najechanie na pieszych – grozi za to do 20 lat pozbawienia wolności. Władze Modeny zapowiedziały wzmocnienie środków bezpieczeństwa w centrum miasta.
Według danych włoskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, w 2025 roku odnotowano 12 podobnych ataków z użyciem pojazdu, z czego 3 zakończyły się ofiarami śmiertelnymi. Eksperci podkreślają, że takie zdarzenia często są wynikiem zaburzeń psychicznych sprawców.
Na razie nie ujawniono personaliów zatrzymanego. Wiadomo, że jest to 35-letni Włoch, mieszkaniec prowincji Modena. Prokuratura prowadzi dalsze śledztwo.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl