Śmierć na afrykańskim buszu
Podczas wyprawy łowieckiej w Afryce zginął amerykański milioner Ernie Dosio. Mężczyzna został stratowany przez stado pięciu rozwścieczonych słoni. Do zdarzenia doszło, gdy grupa polowała na rzadkiego jelenia. Towarzysz Dosio odniósł ciężkie obrażenia i trafił do szpitala.
Szczegóły wypadku
Według wstępnych informacji, stado słoni zaatakowało nagle, bez wyraźnej prowokacji. Zwierzęta, prawdopodobnie broniące młodych lub terytorium, rzuciły się na myśliwych. Ernie Dosio, znany biznesmen i zapalony łowca, nie miał szans na ucieczkę. Jego kompan, mimo poważnych ran, zdołał wezwać pomoc.
Polowanie na rzadki gatunek
Celem wyprawy było upolowanie jelenia o nazwie sitatunga (Tragelaphus spekii), zamieszkującego tereny podmokłe Afryki Środkowej i Południowej. Jest to gatunek ceniony przez kolekcjonerów trofeów. Polowania na sitatungę są legalne w wielu krajach afrykańskich, pod warunkiem posiadania odpowiednich zezwoleń i licencji.
Kontrowersje wokół polowań
Śmierć Dosio ponownie rozbudziła debatę na temat etyki polowań na grubą zwierzynę. Organizacje ekologiczne od lat wskazują, że ingerencja w naturalne środowisko zwierząt prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. Z kolei zwolennicy polowań argumentują, że kontrolowane odstrzały pomagają w utrzymaniu równowagi ekosystemów i generują dochody dla lokalnych społeczności.
Eksperci ds. bezpieczeństwa przypominają, że słonie afrykańskie (Loxodonta africana) są jednymi z najbardziej nieprzewidywalnych zwierząt na kontynencie. W przypadku zagrożenia potrafią być niezwykle agresywne. Każdego roku w Afryce dochodzi do kilkudziesięciu śmiertelnych ataków słoni na ludzi – zarówno turystów, jak i myśliwych.
Kim był Ernie Dosio?
Ernie Dosio był amerykańskim milionerem, który dorobił się majątku na handlu nieruchomościami i inwestycjach giełdowych. Był znany w kręgach łowieckich jako kolekcjoner egzotycznych trofeów. Jego śmierć wstrząsnęła środowiskiem myśliwych w USA i na świecie.
Rodzina zmarłego poinformowała, że jego ciało zostanie przetransportowane do Stanów Zjednoczonych, gdzie odbędzie się pogrzeb. Władze lokalne w kraju, gdzie doszło do tragedii, prowadzą dochodzenie w sprawie okoliczności zdarzenia.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl