Śmiertelne zatrucie w praskim lokalu
Do dramatycznego zdarzenia doszło w jednym z klubów gejowskich w Czechach. 27-letni mężczyzna stracił życie po tym, jak nieznany sprawca podał mu substancję określaną potocznie jako pigułka gwałtu. Według ustaleń śledczych, ofiara spożyła preparat, który wywołał ciężkie zatrucie organizmu, prowadzące do zgonu.
Jak informują lokalne media, do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. Mężczyzna trafił do szpitala w stanie krytycznym, jednak mimo wysiłków lekarzy nie udało się go uratować. Przyczyną śmierci było ostre zatrucie substancją psychoaktywną, która w małych dawkach bywa wykorzystywana do obezwładniania ofiar.
Prokuratura postawiła zarzuty
Śledczy szybko wytypowali podejrzanego – mężczyznę, który według zeznań świadków podał 27-latkowi środek. Obecnie przebywa on w areszcie, a prokuratura postawiła mu zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu nawet dożywocie.
Pigułki gwałtu, czyli substancje takie jak GHB, GBL czy flunitrazepam, są od lat problemem w klubach i na imprezach masowych. Działają szybko, powodują dezorientację, utratę pamięci i świadomości, a w skrajnych przypadkach – zatrzymanie oddechu i śmierć. Eksperci podkreślają, że nawet niewielka dawka może być śmiertelna, zwłaszcza w połączeniu z alkoholem.
Apel o ostrożność
Policja apeluje do bywalców klubów i barów, aby nigdy nie przyjmowali napojów od nieznajomych oraz zwracali uwagę na swoje otoczenie. W Czechach, podobnie jak w innych krajach Europy, notuje się wzrost liczby przypadków podawania pigułek gwałtu. Organizacje pozarządowe zalecają korzystanie z nakładek na szklanki i testowanie napojów za pomocą specjalnych pasków.
Śledztwo w tej sprawie trwa. Nie wiadomo, czy podejrzany działał sam, czy też miał wspólników. Sąd zdecyduje o dalszym areszcie w najbliższych dniach.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl