Zmiana na scenie politycznej Węgier przynosi pierwsze konsekwencje w świecie mediów
Gyula Balasy, znany jako „baron medialny” i dotychczasowy sojusznik byłego premiera Viktora Orbana, złożył propozycję przekazania państwu kontroli nad swoimi firmami. Informację tę podał we wtorek portal Daily News Hungary, powołując się na źródła związane z nową administracją.
Decyzja ta jest bezpośrednim następstwem objęcia władzy przez gabinet Petera Magyara, który po wyborach parlamentarnych w 2026 roku zastąpił rząd Fideszu. Balasy, który przez lata budował medialne imperium sprzyjające polityce Orbana, postanowił dobrowolnie oddać swoje udziały, aby – jak nieoficjalnie sugerują komentatorzy – uniknąć konfiskaty lub postępowań wyjaśniających.
Eksperci zwracają uwagę, że podobne procesy zachodziły w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej po zmianie ekipy rządzącej. Na Węgrzech, gdzie media prywatne były silnie powiązane z partią rządzącą, przejęcie przez państwo kluczowych tytułów może oznaczać początek głębokiej reformy rynku informacyjnego.
Jak podaje Daily News Hungary, w skład oferty Balasy’ego wchodzą udziały w kilku regionalnych dziennikach, stacjach telewizyjnych oraz portalach internetowych. Nowy rząd nie potwierdził jeszcze oficjalnie, czy przyjmie propozycję, ale według analityków politycznych krok ten jest zgodny z zapowiedziami Magyara o „przywróceniu pluralizmu medialnego”.
Zmiana na Węgrzech może mieć wpływ na cały region, ponieważ Węgry były krytykowane przez Unię Europejską za ograniczanie wolności prasy. Nowa administracja deklaruje chęć współpracy z Brukselą w zakresie przestrzegania standardów demokratycznych.
Foto: images.pexels.com
Źródło: bankier.pl