Centralna Komisja Egzaminacyjna podjęła zdecydowane kroki prawne po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia arkuszy maturalnych z 2026 roku. Dyrektor CKE złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z podejrzeniem nielegalnego ujawnienia materiałów egzaminacyjnych. Sprawa dotyczy egzaminów z języka polskiego, matematyki oraz języka angielskiego, które są przedmiotami obowiązkowymi na maturze.
Jak doszło do wycieku?
Według wstępnych ustaleń, fotografie arkuszy mogły zostać wykonane i opublikowane jeszcze podczas trwania egzaminów. To poważne naruszenie procedur, które może skutkować unieważnieniem wyników dla osób zamieszanych w proceder. Dyrektor CKE podkreślił, że komisja niezwłocznie zabezpieczyła dowody i współpracuje z organami ścigania w celu ustalenia sprawców.
Konsekwencje dla maturzystów
Przypomnijmy, że podobne incydenty miały miejsce w poprzednich latach. W 2023 roku również doszło do wycieku arkuszy, co doprowadziło do zaostrzenia procedur bezpieczeństwa. Eksperci zwracają uwagę, że każdy wyciek podważa zaufanie do systemu egzaminacyjnego i stawia w trudnej sytuacji uczniów, którzy przygotowywali się do matur zgodnie z przepisami. Rzecznik CKE zapowiedział, że osoby odpowiedzialne za publikację zdjęć mogą ponieść konsekwencje karne, a ich wyniki egzaminów mogą zostać unieważnione.
Co dalej?
Prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie nieuprawnionego dostępu do materiałów egzaminacyjnych. CKE apeluje do wszystkich maturzystów o przestrzeganie regulaminu i niewykorzystywanie nielegalnie zdobytych informacji. W przypadku potwierdzenia naruszeń, komisja może podjąć decyzję o unieważnieniu egzaminów w poszczególnych szkołach lub dla konkretnych uczniów. Sprawa ta pokazuje, jak ważne jest zachowanie tajemnicy egzaminacyjnej i jakie mogą być konsekwencje jej złamania.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl