Po miesiącach śledztwa przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej stanie 61-letni przedsiębiorca, któremu prokuratura zarzuca serię ataków na lokale gastronomiczne przy użyciu kwasu masłowego. Akt oskarżenia w tej bulwersującej sprawie trafił właśnie do wymiaru sprawiedliwości, co potwierdzają lokalne źródła sądowe.
Według ustaleń śledczych, mężczyzna w ciągu kilku tygodni celowo rozlewał cuchnącą substancję w co najmniej kilku restauracjach na terenie miasta. Kwas masłowy, znany z intensywnego, nieprzyjemnego zapachu przypominającego zjełczałe masło lub wymioty, powodował natychmiastową ewakuację gości i konieczność zamykania lokali na wiele godzin, a nawet dni. Właściciele lokali szacują straty na dziesiątki tysięcy złotych, nie licząc utraty reputacji i zaufania klientów.
Prokuratura Rejonowa w Bielsku-Białej postawiła 61-latkowi zarzuty zniszczenia mienia oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, sprawca działał z pobudek osobistych, prawdopodobnie w wyniku konfliktu z jednym z restauratorów. Podobne przypadki wandalizmu z użyciem środków chemicznych zdarzają się w Polsce rzadko, ale bywają odnotowywane w kontekście sporów sąsiedzkich lub konkurencji biznesowej. Eksperci z zakresu chemii podkreślają, że kwas masłowy, choć nie jest silnie toksyczny, w zamkniętych pomieszczeniach może wywołać ataki paniki, nudności i problemy z oddychaniem, szczególnie u osób z astmą.
Oskarżonemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa budzi ogromne emocje w Bielsku-Białej, gdzie lokalna społeczność z niepokojem śledziła doniesienia o tajemniczym wandalu. Pierwsza rozprawa ma się odbyć w ciągu najbliższych tygodni.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl