Stany Zjednoczone i Iran są coraz bliżej zawarcia porozumienia, które może zmienić układ sił na Bliskim Wschodzie. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, prezydent Donald Trump poinformował w mediach społecznościowych, że prace nad dokumentem są „finalizowane”. Postępy potwierdzają także źródła irańskie cytowane przez amerykańskie media.
Szansa na przełom w stosunkach dwustronnych
Według doniesień, do podpisania umowy mogłoby dojść już w niedzielę. Choć oficjalne komunikaty są skąpe, zarówno Waszyngton, jak i Teheran zdają się sygnalizować gotowość do kompromisu. Eksperci zwracają uwagę, że porozumienie to byłoby pierwszym tak znaczącym sukcesem dyplomatycznym administracji Trumpa w relacjach z Iranem od czasu wycofania się USA z układu nuklearnego JCPOA w 2018 roku.
„Negocjacje są trudne, ale obie strony wykazują wolę polityczną. Kluczowe będzie to, czy uda się uzgodnić szczegóły dotyczące programu atomowego Teheranu oraz zniesienia sankcji gospodarczych” – ocenia w rozmowie z naszym portalem analityk ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, dr hab. Piotr Kowalski.
Reakcje międzynarodowe i kontekst regionalny
Informacje o postępach w rozmowach wywołały mieszane reakcje na arenie międzynarodowej. Izrael, tradycyjnie sceptyczny wobec jakiegokolwiek porozumienia z Iranem, wyraził zaniepokojenie. Z kolei kraje europejskie, w tym Francja i Niemcy, które od lat apelowały o dialog, z ostrożnym optymizmem przyjęły doniesienia zza oceanu. Warto przypomnieć, że w ciągu ostatnich dwóch dekad Stany Zjednoczone i Iran kilkukrotnie balansowały na krawędzi konfliktu zbrojnego, m.in. w Zatoce Perskiej czy w związku z działaniami irańskich sił w Syrii i Iraku.
Porozumienie, jeśli do niego dojdzie, może mieć dalekosiężne skutki gospodarcze. Zniesienie sankcji umożliwiłoby Iranowi zwiększenie eksportu ropy naftowej, co mogłoby wpłynąć na obniżenie cen surowców na światowych rynkach. Analitycy szacują, że Teheran jest w stanie w krótkim czasie podwoić swoje wydobycie, co byłoby szczególnie istotne w kontekście napiętej sytuacji energetycznej wywołanej wojną w Ukrainie.
Kolejne kroki i scenariusze
Na razie nie ujawniono szczegółowej treści dokumentu. Wiadomo jednak, że negocjacje toczą się przy udziale mediatorów z Omanu i Kataru. W przypadku fiaska rozmów, Iran może ponownie przyspieszyć prace nad wzbogacaniem uranu, co groziłoby eskalacją napięcia w regionie. Eksperci podkreślają, że zarówno dla USA, jak i dla Iranu, czas gra kluczową rolę – w perspektywie zbliżających się wyborów prezydenckich w Ameryce, Trumpowi zależy na spektakularnym sukcesie dyplomatycznym.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl