Wrocławski sąd wydał wyrok w głośnej sprawie dotyczącej zorganizowanej grupy produkującej narkotyki. Na ławie oskarżonych zasiedli trzej mężczyźni, wśród nich 75-letni Ferdynand G., były starosta powiatu średzkiego oraz właściciel apteki. Wraz z nim skazani zostali Radosław K. (36 lat) i Paweł K. (34 lat).
Proceder wart miliony
Grupa zajmowała się wytwarzaniem i dystrybucją metamfetaminy, silnie uzależniającego stymulanta. Według ustaleń prokuratury, wartość rynkowa przejętych przez policję narkotyków oraz potencjalnych zysków z ich sprzedaży sięgała niemal 12 milionów złotych. Śledztwo ujawniło, że do produkcji wykorzystywano substancje i prekursory pozyskiwane częściowo z legalnych źródeł, w tym z zaplecza apteki prowadzonej przez głównego oskarżonego.
Kontekst i skala problemu
Sprawa uwypukla problem nielegalnych laboratoriów narkotykowych w Polsce, których liczba w ostatnich latach systematycznie rośnie. Jak wskazują dane Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, tylko w 2025 roku służby zlikwidowały ponad 120 takich nielegalnych wytwórni, głównie produkujących amfetaminę i metamfetaminę. Eksperci podkreślają, że tego typu działalność często jest prowadzona przez zorganizowane grupy przestępcze, ale zdarzają się przypadki zaangażowania osób z ustabilizowaną pozycją społeczną.
„To nie jest odosobniony przypadek, gdy osoba zaufania publicznego, mająca dostęp do substancji chemicznych, angażuje się w proceder narkotykowy” – komentuje dla nas prof. Anna Nowak, kryminolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. „Wykorzystanie wiedzy farmaceutycznej i infrastruktury aptecznej do celów przestępczych stanowi szczególnie niebezpieczne zjawisko, podważające zaufanie do całej profesji” – dodaje ekspertka.
Konsekwencje wyroku
Wyrok dla 75-letniego Ferdynanda G. oznacza koniec kariery nie tylko w samorządzie, gdzie pełnił funkcję starosty, ale także w zawodzie farmaceuty, który wykonywał przez dziesięciolecia. Proces pokazał, jak głęboko proceder narkotykowy może wkraczać w różne środowiska. Sprawa ma także wymiar symboliczny dla lokalnej społeczności Środy Śląskiej, gdzie oskarżony był dobrze znaną postacią.
Wyroki dla pozostałych członków grupy potwierdzają, że wymiar sprawiedliwości surowo traktuje przestępstwa związane z produkcją narkotyków na tak dużą skalę. Decyzja sądu stanowi również wyraźny sygnał dla innych potencjalnych przestępców, że tego typu działalność będzie bezwzględnie ścigana i karana.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl