Dramatyczny wypadek, w którym 17-letni Dominik stracił obie nogi, wstrząsnął lokalną społecznością. Szybka reakcja ludzi dobrej woli, którzy zorganizowali błyskawiczną zbiórkę, dała młodzieńcowi realną szansę na zdobycie nowoczesnych protez i powrót do względnej samodzielności. Jednak, jak podkreślają specjaliści, zakup zaawansowanego sprzętu to dopiero pierwszy krok na długiej i wymagającej drodze rehabilitacji.
Protezy to nie wszystko
— To długi proces, ale młody organizm potrafi zaskakująco szybko się adaptować — mówi w rozmowie z „Faktem” Mariusz Grela, szef pracowni protetycznej w Rzeszowie. Ekspert zwraca uwagę, że samo dopasowanie i wykonanie protez to zaledwie początek. Kluczowe jest późniejsze właściwe użytkowanie oraz intensywna fizjoterapia.
Młody wiek Dominika jest jego ogromnym atutem. Organizm nastolatka charakteryzuje się większą plastycznością i potencjałem regeneracyjnym niż u osoby dorosłej. To oznacza, że proces gojenia się kikutów, nauki chodzenia na protezach oraz budowania nowej siły mięśniowej może przebiegać sprawniej. Nie zmienia to faktu, że wymaga to ogromnej determinacji, cierpliwości i wsparcia ze strony rodziny oraz terapeutów.
Psychika kluczem do sukcesu
Specjaliści podkreślają, że równie ważna jak rehabilitacja fizyczna jest opieka psychologiczna. Nagła utrata kończyn to trauma, z którą trudno się pogodzić. Młody człowiek musi na nowo zdefiniować swoją tożsamość, zaakceptować zmienioną rzeczywistość i odnaleźć w sobie motywację do codziennych, często bolesnych ćwiczeń.
Wsparcie psychologa lub psychiatry jest nieodzowne. Trzeba przepracować żałobę po utraconych kończynach i znaleźć siłę, by iść dalej — dodaje ekspert.
Proces adaptacji do protez jest wieloetapowy. Początkowo są to tzw. protezy przygotowawcze, które pomagają w kształtowaniu kikuta i nauce podstawowego poruszania się. Dopiero później, po ustabilizowaniu się tkanek, można wykonać ostateczne, bardziej zaawansowane technologicznie i lepiej dopasowane urządzenia.
Perspektywy na przyszłość
Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom protetycznym, takim jak protezy bioniczne sterowane impulsami mięśniowymi, osoby po amputacjach mogą prowadzić aktywne życie: uprawiać sport, pracować i realizować swoje pasje. Sukces zależy od połączenia kilku czynników:
- Jakości i dopasowania protez,
- Systematycznej rehabilitacji pod okiem fizjoterapeuty,
- Wsparcia psychologicznego,
- Nieprzejednanej woli walki samego pacjenta.
Historia Dominika pokazuje moc ludzkiej solidarności, która dała mu narzędzie do walki. Teraz przed nim najtrudniejsza część – wykorzystanie tej szansy w codziennym, mozolnym treningu. Jak podsumowuje Mariusz Grela, „droga do sprawności jest maratonem, a nie sprintem”, ale z odpowiednim wsparciem finisz jest możliwy.
Foto: ocdn.eu