Fałszywe alarmy jako narzędzie walki politycznej. Eksperci ostrzegają przed erozją zaufania do instytucji

Fałszywe alarmy jako narzędzie walki politycznej. Eksperci ostrzegają przed erozją zaufania do instytucji
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W ostatnich tygodniach przez Polskę przetoczyła się seria fałszywych zgłoszeń i alarmów, które dotknęły osoby związane z Prawem i Sprawiedliwością. Zamiast skupić się na wyjaśnieniu tych incydentów, partia Jarosława Kaczyńskiego postanowiła wykorzystać je do politycznej ofensywy, co zdaniem analityków może poważnie nadszarpnąć zaufanie obywateli do państwowych służb.

Polityczne reperkusje fałszywych alarmów

Według informacji opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą”, seria fałszywych zgłoszeń dotyczyła m.in. polityków, dziennikarzy i działaczy społecznych związanych z obozem rządzącym. W odpowiedzi PiS oskarżyło opozycję i nieokreślone „grupy interesu” o celowe destabilizowanie państwa. „To typowa taktyka przerzucania odpowiedzialności” – komentuje dr hab. Anna Kowalska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. „Zamiast rzetelnie zbadać sprawę, partia rządząca próbuje przekuć problem w kartę przetargową” – dodaje.

Konsekwencje dla służb i społeczeństwa

Eksperci zwracają uwagę, że fałszywe alarmy obciążają nie tylko policję i straż pożarną, ale także inne służby ratunkowe, które muszą reagować na każde zgłoszenie. Według danych Komendy Głównej Policji, w 2025 roku odnotowano ponad 12 tysięcy fałszywych zgłoszeń, z czego blisko 40% dotyczyło podłożenia bomb lub innych zagrożeń terrorystycznych. „Każdy taki alarm to koszt rzędu kilku tysięcy złotych i stracony czas, który mógłby zostać przeznaczony na realne interwencje” – mówi nadkomisarz Marek Nowak, były oficer CBŚP.

Psycholog społeczny prof. Janusz Grzegorczyk podkreśla, że instrumentalne traktowanie takich incydentów przez polityków może prowadzić do erozji zaufania do państwa. „Gdy obywatele widzą, że nawet poważne zagrożenia są wykorzystywane do walki politycznej, zaczynają wątpić w bezstronność służb i rzetelność informacji podawanych przez władze” – ostrzega.

Kontekst historyczny i porównania

Podobne zjawiska miały miejsce w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, np. na Węgrzech czy w Czechach, gdzie fałszywe alarmy również bywały wykorzystywane do dyskredytowania przeciwników politycznych. W Polsce jednak skala i intensywność tych działań jest bezprecedensowa od czasu transformacji ustrojowej. „To niebezpieczny precedens, który może osłabić fundamenty demokracji” – ocenia dr hab. Kowalska.

W obliczu narastającej fali dezinformacji i politycznych napięć, kluczowe wydaje się zachowanie rozwagi i oparcie debaty publicznej na faktach, a nie na emocjach. Jak podkreślają eksperci, tylko niezależne śledztwo i transparentność działań służb mogą przywrócić zaufanie obywateli do państwa.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →