Prokuratura ujawnia skalę śledztwa w sprawie Zondacrypto
Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach przedstawili pierwsze podsumowanie działań w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jak wynika z komunikatu, od momentu wszczęcia postępowania, które trwa niespełna miesiąc, wpłynęło już blisko 2000 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa. To jedna z największych tego typu spraw w Polsce, która dotyczy nie tylko inwestorów indywidualnych, ale również podmiotów instytucjonalnych.
W toku śledztwa przesłuchano kilkaset osób, a zabezpieczony materiał dowodowy obejmuje łącznie 13 terabajtów danych, w tym nośniki elektroniczne, serwery oraz dokumentację finansową. Jak podkreślają przedstawiciele prokuratury, analiza tak ogromnej ilości informacji potrwa miesiącami, a śledczy współpracują z biegłymi z zakresu informatyki śledczej i finansów.
Straty inwestorów i mechanizm działania
Według wstępnych szacunków, poszkodowani inwestorzy mogli stracić łącznie ponad 350 milionów złotych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że platforma Zondacrypto mogła działać na zasadzie tzw. piramidy finansowej, gdzie zyski pierwszych klientów były wypłacane z wpłat nowych użytkowników. Eksperci rynku kryptowalut zwracają uwagę, że podobne mechanizmy były już wielokrotnie opisywane w przypadku upadków giełd na całym świecie.
„W przypadku giełd kryptowalut kluczowe jest sprawdzenie, czy platforma posiada licencję i czy podlega nadzorowi finansowemu. Brak regulacji w tym segmencie rynku sprawia, że inwestorzy są często narażeni na oszustwa” – mówi w rozmowie z redakcją dr hab. Artur Kowalski, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
Reakcja organów ścigania i dalsze kroki
Prokuratura zapowiada, że w najbliższych tygodniach zostaną przeprowadzone kolejne przeszukania oraz przesłuchania. Śledczy nie wykluczają postawienia zarzutów konkretnym osobom związanym z prowadzeniem giełdy. Sprawa jest rozwojowa, a poszkodowani wciąż mogą zgłaszać się do organów ścigania. Warto dodać, że podobne postępowania toczyły się wcześniej m.in. w sprawie giełdy BitMarket, gdzie straty również sięgały setek milionów złotych.
Sprawa Zondacrypto pokazuje, jak ryzykownym instrumentem finansowym są kryptowaluty, zwłaszcza gdy inwestycje są dokonywane za pośrednictwem nieuregulowanych platform. Specjaliści radzą, aby przed powierzeniem środków sprawdzić wiarygodność giełdy oraz korzystać wyłącznie z podmiotów posiadających zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl