Historia Agnieszki Olejnik to opowieść o bezinteresownej miłości, poświęceniu i niezwykłej sile walki. Przez lata dzieliła się swoim sercem z innymi – najpierw jako instruktorka Związku Harcerstwa Polskiego, później jako nauczycielka, a od dekady także jako mama zastępcza dla aż ośmiorga dzieci. Dziś jednak to ona i jej rodzina potrzebują wsparcia, by stawić czoła największemu wyzwaniu – rzadkiemu nowotworowi kości, który zaatakował jej trzyletnią córeczkę.
Życie w służbie innym
Agnieszka Olejnik od zawsze kierowała się chęcią pomagania. Jej zaangażowanie w harcerstwo kształtowało charakter i uczyło odpowiedzialności za drugiego człowieka. Później, jako nauczycielka, przekazywała wiedzę kolejnym pokoleniom. Jednak prawdziwym powołaniem okazała się opieka zastępcza. Przez ostatnie dziesięć lat jej dom stał się bezpieczną przystanią dla ośmiorga dzieci, które z różnych przyczyn nie mogły wychowywać się w swoich biologicznych rodzinach. Dla każdego z nich Agnieszka stała się opoką, przewodnikiem i matką.
Największy cud i największa walka
Życie kobiety zmieniło się diametralnie trzy lata temu, gdy na świat przyszła jej biologiczna córeczka. Dziewczynka, opisana przez mamę jako „największy cud”, stała się centrum jej świata. Niestety, idylla nie trwała długo. U dziecka zdiagnozowano rzadkiego nowotwora kości – chorobę wyjątkowo agresywną i trudną w leczeniu w Polsce ze względu na jej specyfikę.
Standardowe protokoły leczenia okazały się niewystarczające lub zbyt ryzykowne dla tak małego organizmu. Lekarze wskazali jednak światełko w tunelu – specjalistyczna terapia dostępna w Austrii. To właśnie tam znajduje się ośrodek, który oferuje nowoczesne, spersonalizowane metody leczenia tego typu nowotworów u małych dzieci. Terapia daje realną szansę na pokonanie choroby, ale jej koszty są ogromne.
Mobilizacja serc i zbiórka na leczenie
Dla Agnieszki Olejnik poddanie się nigdy nie wchodziło w grę. Walczy nie tylko o życie swojej córki, ale także o przyszłość całej swojej patchworkowej rodziny. Ośmioro przybranych dzieci potrzebuje swojej mamy, a mała wojowniczka potrzebuje szansy na zdrowie.
Rodzina, przyjaciele i ludzie dobrej woli zorganizowali zbiórkę pieniędzy na pokrycie kosztów leczenia, rehabilitacji i pobytu w Austrii. Każda wpłata przybliża małą pacjentkę do specjalistycznej opieki. Historia Agnieszki porusza, ponieważ łączy w sobie uniwersalne wartości: macierzyńską miłość, niezłomność w obliczu tragedii i wiarę w ludzką dobroć.
„Przez całe życie uczyłam innych, że warto być dla siebie dobrym i się wspierać. Teraz sama doświadczam tej pomocy i jestem niewypowiedzianie wdzięczna za każde dobre słowo i każdą złotówkę” – mówi Agnieszka Olejnik.
Walka z nowotworem to maraton, a nie sprint. Dla mamy zastępczej ośmiorga dzieci i jej chorej córeczki każdy dzień jest na wagę złota. Szansa na wygraną tej nierównej walki kryje się za granicą, a kluczem do niej jest wsparcie, które płynie od ludzi o wielkich sercach.
Foto: ocdn.eu