Ponad 71 tysięcy tegorocznych maturzystów zmierzyło się 8 maja z egzaminem z biologii na poziomie rozszerzonym. Jak relacjonują uczestnicy, arkusz odbiegał od standardów znanych z lat ubiegłych, co wywołało lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Wielu zdających określiło go jako „nietypowy” i „znacznie trudniejszy” niż wcześniejsze edycje.
Nowa konstrukcja zadań zaskoczyła maturzystów
Uczniowie zwracali uwagę przede wszystkim na odmienną budowę pytań. Zamiast typowych poleceń wymagających prostej odpowiedzi, pojawiły się zadania analityczne, które zmuszały do łączenia wiedzy z różnych działów. „Nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego. To nie była standardowa biologia – trzeba było myśleć jak badacz, a nie jak uczeń” – skomentowała jedna z maturzystek na forum internetowym. Inny uczeń dodał: „Ja się popłakałam, bo pomimo intensywnych przygotowań, nie byłam w stanie przewidzieć takiego układu zadań”.
Eksperci z dziedziny edukacji zwracają uwagę, że zmiany mogą wynikać z nowej podstawy programowej, która kładzie nacisk na umiejętności praktyczne i krytyczne myślenie. „To próba odejścia od encyklopedycznego zapamiętywania na rzecz rozumienia procesów biologicznych” – wyjaśnia dr Anna Kowalska, biolog z Uniwersytetu Warszawskiego. „Uczniowie muszą teraz interpretować dane, analizować wykresy i formułować wnioski, co jest bliższe pracy naukowca niż tradycyjnemu egzaminowi”.
Reakcje w sieci i porównania do poprzednich lat
W mediach społecznościowych pojawiły się setki wpisów, w których maturzyści dzielili się swoimi wrażeniami. Wielu z nich przyznało, że największym wyzwaniem były zadania dotyczące genetyki i ekologii, które wymagały nie tylko wiedzy, ale także umiejętności syntezy faktów. „W zeszłym roku arkusz był przewidywalny. Teraz czułem się, jakbym rozwiązywał olimpiadę” – napisał jeden z użytkowników Twittera.
Centralna Komisja Egzaminacyjna (CKE) nie odniosła się jeszcze oficjalnie do krytyki, ale wstępne analizy wskazują, że średni wynik może być niższy niż w 2025 roku. W ubiegłym roku zdawalność na poziomie rozszerzonym wyniosła około 68%, a tegoroczne dane poznamy dopiero w lipcu.
Kontekst i prognozy
Zmiany w formule matury z biologii wpisują się w szerszy trend reform edukacyjnych, które mają na celu dostosowanie egzaminów do wymogów współczesnego rynku pracy. Eksperci podkreślają, że podobne modyfikacje w innych krajach, takich jak Finlandia czy Singapur, przyniosły poprawę umiejętności analitycznych u uczniów, ale także początkowo obniżyły wyniki egzaminacyjne. „To naturalny proces adaptacji. Ważne, aby szkoły i nauczyciele mieli czas na przygotowanie uczniów do nowych standardów” – podsumowuje dr Kowalska.
Na razie maturzyści mogą jedynie czekać na oficjalne wyniki, które zostaną opublikowane w połowie lipca. Dla wielu z nich to kluczowy moment, który zadecyduje o przyjęciu na wymarzone kierunki studiów, takie jak medycyna, biotechnologia czy ochrona środowiska.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl