Najwyżsi rangą dowódcy wojskowi Niemiec i Wielkiej Brytanii wyrazili poważne zaniepokojenie tempem, w jakim Rosja modernizuje swoje siły zbrojne. W wystąpieniach medialnych generałowie wskazali, że Kreml może być gotowy do przetestowania jedności i gotowości bojowej NATO jeszcze przed końcem bieżącej dekady.
Rosja uczy się na błędach w Ukrainie
Jak podkreślali wojskowi, konflikt na Ukrainie stał się dla Rosji poligonem doświadczalnym. Moskwa nie tylko analizuje taktykę przeciwnika, ale przede wszystkim wdraża wnioski do własnej doktryny wojennej. Generał Carsten Breuer, szef niemieckiego sztabu generalnego, zwrócił uwagę, że Rosja znacząco przyspieszyła produkcję uzbrojenia i testuje nowe systemy bezzałogowe oraz środki walki elektronicznej. „Wszystkie wskaźniki – tempo produkcji, skala manewrów, retoryka polityczna – zbiegają się w jednym punkcie: Rosja szykuje się do konfrontacji z NATO” – stwierdził Breuer.
Brytyjski odpowiednik, szef Sztabu Obrony Wielkiej Brytanii, dodał, że kluczowym oknem czasowym dla potencjalnej agresji jest okres do 2029 roku. „To nie jest straszenie, lecz realna ocena zdolności i zamiarów przeciwnika. Musimy być gotowi na najgorszy scenariusz” – powiedział.
Europa musi zwiększyć wydatki na obronność
Obaj dowódcy zgodnie apelowali do państw europejskich o pilne zwiększenie nakładów na obronność i przyspieszenie modernizacji armii. Zwrócili uwagę, że obecny poziom wydatków wielu krajów jest niewystarczający wobec skali zagrożenia. Generał Breuer przypomniał, że Niemcy po raz pierwszy od dekad osiągnęły próg 2% PKB na obronę, ale to wciąż za mało, by sprostać wyzwaniom.
Eksperci wojskowi od dawna wskazują, że rosyjska armia po początkowych porażkach w Ukrainie szybko się adaptuje. Według analiz NATO, Moskwa zwiększyła produkcję pocisków manewrujących i artyleryjskich o 300% w porównaniu z okresem przedwojennym. Jednocześnie rozwija nowe generacje dronów Shahed i systemów S-500.
Wolność Europy na szali
W mocnym apelu generał Breuer stwierdził wprost, że stawką jest przyszłość europejskiej wolności i bezpieczeństwa. „Jeśli nie podejmiemy zdecydowanych działań teraz, za kilka lat może być za późno. Putina nie powstrzymają słowa, lecz realna siła odstraszania” – ostrzegł.
Wypowiedzi te wpisują się w serię alarmistycznych raportów służb wywiadowczych państw NATO, które od 2024 roku regularnie informują o rosnącym potencjale ofensywnym Rosji. W odpowiedzi Sojusz planuje zwiększyć liczbę żołnierzy w gotowości bojowej do 300 tysięcy oraz rozbudować infrastrukturę logistyczną na wschodniej flance.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl