Pojawiły się zdjęcia fragmentów egzaminów
W poniedziałek, 4 maja 2026 roku, w internecie zaczęły krążyć nieoficjalne zdjęcia fragmentów arkuszy maturalnych. Do sprawy odniósł się dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, Robert Zakrzewski, który w rozmowie z mediami zapowiedział, że jeśli potwierdzą się podejrzenia o naruszeniu przepisów, CKE złoży zawiadomienie do prokuratury.
Reakcja CKE i możliwe konsekwencje
Według oświadczenia dyrektora CKE, komisja analizuje obecnie autentyczność opublikowanych materiałów. Jak podkreślił Zakrzewski, „jeśli okaże się, że doszło do złamania prawa, nie będziemy zwlekać z powiadomieniem odpowiednich organów ścigania”.
Przypomnijmy, że w przeszłości podobne incydenty kończyły się unieważnieniem egzaminów dla poszczególnych uczniów, a w skrajnych przypadkach – postępowaniami karnymi za naruszenie tajemnicy służbowej lub oszustwo.Jakie mogą być skutki dla maturzystów?
Eksperci z zakresu prawa oświatowego zwracają uwagę, że udostępnianie lub korzystanie z nielegalnie pozyskanych arkuszy może skutkować nie tylko unieważnieniem matury, ale również odpowiedzialnością cywilną i karną. W ubiegłych latach zdarzały się przypadki, gdy uczniowie tracili prawo do zdawania egzaminu w danym roku, co opóźniało ich rekrutację na studia.
Kontekst historyczny i statystyki
W 2023 roku CKE odnotowała 15 przypadków prób wycieku arkuszy, z czego w 12 sprawach skierowano wnioski do prokuratury. W 2025 roku liczba ta spadła do 8 incydentów, co świadczy o skuteczniejszym systemie zabezpieczeń. Mimo to obecna sytuacja pokazuje, że procedury wciąż wymagają udoskonalenia. W związku z tym CKE rozważa wprowadzenie dodatkowych środków ochrony, takich jak elektroniczne znakowanie arkuszy czy monitoring sal egzaminacyjnych w czasie rzeczywistym.
Na ten moment nie potwierdzono, czy zdjęcia są autentyczne. CKE apeluje do maturzystów o zachowanie spokoju i nieuleganie panice. O dalszych krokach komisja poinformuje w ciągu najbliższych dni.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl