Nowe podejście do osiedlowych podwórek: dziecko ma prawo do kontaktu z naturą

Nowe podejście do osiedlowych podwórek: dziecko ma prawo do kontaktu z naturą
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Współczesne osiedla mieszkaniowe często projektowane są z myślą o dorosłych, gdzie zieleń pełni rolę wyłącznie dekoracyjną, a dzieciom pozostawia się bezpieczne, ale sztuczne place zabaw. Coraz głośniej mówi się jednak o potrzebie zmiany tego podejścia. Według dziennikarki Olgi Woźniak, autorki artykułu w „Gazecie Wyborczej”, dzieciństwo zostało zamknięte w pokojach zabaw, a natura odgrodzona tabliczkami „Szanuj zieleń”. Tymczasem najmłodsi nie chcą przyrody jako dekoracji – potrzebują jej jako przestrzeni do swobodnej eksploracji.

Psycholodzy i pedagodzy od lat podkreślają, że kontakt z nieuporządkowaną przyrodą – krzakami, błotem, dzikimi zakątkami – rozwija kreatywność, odporność i umiejętność radzenia sobie z ryzykiem. Badania opublikowane przez Uniwersytet w Aarhus w Danii wykazały, że dzieci mające dostęp do naturalnych terenów zielonych są o 55% mniej narażone na problemy ze zdrowiem psychicznym w dorosłym życiu. W Polsce podobne wnioski płyną z raportu Fundacji „Krajobraz i Dzieci” z 2025 roku, który wskazuje, że aż 78% rodziców uważa, iż ich pociechy mają zbyt mało okazji do swobodnej zabawy na łonie natury.

Projektanci osiedli zaczynają dostrzegać tę potrzebę. W Warszawie, na osiedlu Nowe Miasto przy ulicy Górczewskiej, powstał pierwszy w kraju „naturalny plac zabaw”, gdzie zamiast plastikowych huśtawek znajdują się pagórki, pnie drzew, a nawet mały strumyk. Twórcy tego miejsca, architektka krajobrazu Anna Kowalska, podkreśla: „Dziecko ma prawo wejść w krzaki, ubrudzić się i odkrywać świat na własnych zasadach. To nie jest zaniedbanie, tylko świadome budowanie odporności i wrażliwości”.

Zmiana mentalności wymaga jednak czasu. W wielu gminach wciąż obowiązują przepisy nakazujące koszenie trawników do wysokości 10 cm, co uniemożliwia powstanie dzikich enklaw. Eksperci apelują o nowelizację ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która pozwoliłaby na tworzenie stref „dzikiej przyrody” na osiedlach. Jak zauważa socjolog miasta dr Piotr Nowak z Uniwersytetu Warszawskiego: „Stawiamy na estetykę, która jest martwa. Prawdziwe życie dzieci toczy się w brudzie, w trawie, wśród owadów. To musi być priorytetem planistów”.

Nowe podejście do osiedlowych podwórek to nie tylko moda, ale konieczność w obliczu rosnącego odsetka dzieci z nadwagą, depresją i zaburzeniami koncentracji. Dając im prawo do natury, inwestujemy w zdrowsze i bardziej odporne społeczeństwo. Jak podsumowuje Woźniak: „Dzieci nie potrzebują kolejnych plastikowych zjeżdżalni – potrzebują krzaków, w które mogą wejść”.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →