Najnowsze badanie opinii publicznej, przeprowadzone przez pracownię Opinia24 na zlecenie „Gazety Wyborczej”, ujawnia interesującą tendencję w postrzeganiu struktur władzy w Prawie i Sprawiedliwości. Wyniki sondażu wskazują, że wśród sympatyków tej partii to nie prezes Jarosław Kaczyński jest uznawany za osobę o największym wpływie na jej kierunek i decyzje.
Kto według wyborców PiS ma największe znaczenie?
Z danych opublikowanych w poniedziałek 11 maja 2026 roku wynika, że większość respondentów identyfikujących się z elektoratem PiS wskazała inną postać polityczną jako kluczową dla partii. To przełamuje utrwalony od lat schemat, w którym prezes Kaczyński był niekwestionowanym liderem i głównym decydentem. Sondaż, którego autorami są Agnieszka Kublik i Andrzej Machowski, rzuca nowe światło na wewnętrzną dynamikę ugrupowania.
Eksperci analizujący wyniki badania zwracają uwagę, że zmiana ta może wynikać z szeregu czynników, w tym z rosnącej roli innych polityków w mediach oraz z naturalnych procesów sukcesyjnych zachodzących w partiach politycznych. – „W każdej partii przychodzi moment, gdy charyzma i autorytet historycznego lidera zaczynają być uzupełniane lub wręcz zastępowane przez nowe twarze, które lepiej komunikują się z wyborcami” – komentuje dr hab. Maria Kowalska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizująca się w badaniu partii politycznych.
Implikacje dla przyszłości ugrupowania
Wyniki sondażu mogą mieć znaczący wpływ na postrzeganie przyszłości PiS. Jeśli bowiem wyborcy widzą siłę partii w osobie innej niż prezes, to naturalnie pojawia się pytanie o realny rozkład sił wewnątrz partii oraz o potencjalnych następców. W przeszłości podobne zjawiska obserwowano w innych europejskich partiach konserwatywnych, gdzie wraz z odejściem charyzmatycznego założyciela następowała stopniowa zmiana wizerunku i strategii.
Badanie Opinia24 dla „Wyborczej” jest kolejnym sygnałem, że polska scena polityczna ulega ciągłym przeobrażeniom. O ile przez lata Jarosław Kaczyński był synonimem władzy w PiS, o tyle dzisiejsze dane sugerują, że elektorat zaczyna dostrzegać i doceniać wkład innych polityków. To zjawisko, które może mieć długofalowe konsekwencje zarówno dla samej partii, jak i dla całego układu sił politycznych w kraju.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl