W poniedziałek 27 kwietnia 2026 roku Parlament Europejski w Strasburgu podjął decyzję o uchyleniu immunitetów czterem polskim politykom zasiadającym w ławach eurodeputowanych. Chodzi o Grzegorza Brauna, Patryka Jakiego, Daniela Obajtka oraz Tomasza Buczka z Konfederacji. Decyzja ta otwiera drogę do kontynuowania postępowań karnych i sądowych, które toczą się wobec nich w Polsce.
Dlaczego uchylono immunitety?
Immunitet europarlamentarny ma chronić posłów przed naciskami politycznymi, ale nie może być tarczą dla unikania odpowiedzialności karnej. W przypadku tych czterech polityków, wnioski o uchylenie immunitetu złożyły polskie organy ścigania, argumentując, że zarzuty wobec nich dotyczą czynów, które nie mają związku z pełnioną funkcją publiczną. Wśród spraw, które mogą teraz ruszyć, znajdują się m.in. zarzuty dotyczące niszczenia mienia, znieważenia funkcjonariuszy publicznych oraz naruszenia prawa podczas kampanii wyborczych.
Kogo dotyczy decyzja?
Każdy z polityków mierzy się z innymi zarzutami. Grzegorz Braun, znany z kontrowersyjnych wypowiedzi i zachowań, ma na koncie m.in. incydent w Sejmie, podczas którego użył gaśnicy do zgaszenia świec chanukowych. Patryk Jaki, były wiceminister sprawiedliwości, jest oskarżany o nieprawidłowości w zarządzaniu funduszami publicznymi. Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, odpowiada za zarzuty dotyczące niegospodarności i fikcyjnych faktur w spółce. Tomasz Buczek z Konfederacji jest natomiast podejrzany o naruszenie nietykalności cielesnej podczas wiecu wyborczego.
Znaczenie decyzji dla polskiego wymiaru sprawiedliwości
Decyzja Parlamentu Europejskiego jest precedensem, ponieważ dotyczy aż czterech polityków jednocześnie. Eksperci wskazują, że to sygnał, iż immunitet nie może być wykorzystywany do blokowania postępowań w sprawach, które nie są związane z mandatem. Polskie sądy i prokuratura będą teraz mogły przesłuchać polityków i przedstawić im zarzuty bez konieczności czekania na zgodę z Brukseli. W praktyce oznacza to, że sprawy mogą przyspieszyć, a w przypadku udowodnienia winy, europosłom grożą wyroki pozbawienia wolności.
Warto przypomnieć, że w przeszłości Parlament Europejski wielokrotnie uchylał immunitety posłom z różnych krajów, ale skala tej decyzji – cztery osoby z jednego państwa – budzi szczególne zainteresowanie. W 2023 roku podobna sytuacja miała miejsce w przypadku węgierskich eurodeputowanych, co pokazuje, że instytucje unijne coraz częściej reagują na wnioski krajowych wymiarów sprawiedliwości.
Decyzja z 27 kwietnia 2026 roku z pewnością wpłynie na dalsze losy tych czterech polityków. Teraz kluczowe będzie, jak szybko polskie organy ścigania podejmą konkretne kroki. Jedno jest pewne – immunitet nie ochroni ich przed odpowiedzialnością za czyny, które nie mają związku z mandatem europosła.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl