W poniedziałkowy wieczór na warszawskich Bielanach doszło do groźnego pożaru mieszkania przy ul. Marii Dąbrowskiej. Ogień, który szybko objął jedno z lokali, zniszczył niemal całe wyposażenie i dorobek życia mieszkającej tam rodziny. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, ale straty materialne są ogromne.
Straż pożarna otrzymała zgłoszenie około godziny 21:00. Na miejsce skierowano kilka zastępów, które walczyły z ogniem przez blisko dwie godziny. Przyczyną pożaru było prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej, ale śledczy będą to jeszcze weryfikować. Mieszkańcy pobliskich lokali zostali ewakuowani, a po ugaszeniu ognia mogli wrócić do swoich domów.
Poszkodowana kobieta, która mieszkała w tym lokalu wraz z bliskimi, straciła nie tylko meble i sprzęty, ale również pamiątki rodzinne i dokumenty. Sytuacja jest tym trudniejsza, że rodzina nie posiadała wykupionego ubezpieczenia mieszkania. W odpowiedzi na dramat sąsiedzi i znajomi uruchomili internetową zbiórkę pieniędzy, która ma pomóc w pokryciu kosztów remontu i zakupu podstawowych rzeczy.
Warszawskie Bielany to dzielnica, w której w ostatnich latach odnotowano kilka podobnych zdarzeń. Eksperci przypominają, że starsze budownictwo, zwłaszcza z lat 60. i 70., wymaga regularnych przeglądów instalacji elektrycznej i gazowej. Według danych Państwowej Straży Pożarnej, w 2025 roku w stolicy doszło do ponad 400 pożarów w budynkach mieszkalnych, a główną przyczyną były wady instalacji.
Osoby chcące wesprzeć rodzinę mogą wpłacać datki na konto zbiórki prowadzonej przez portal pomagam.pl. Każda złotówka przybliża poszkodowanych do odzyskania normalności. Władze dzielnicy zapowiedziały również możliwość przyznania tymczasowego lokalu zastępczego.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl