Polityk opozycyjny Peter Magyar, znany z krytyki wobec rządów Viktora Orbána, oskarżył osoby z otoczenia premiera o intensywne wywożenie kapitału z Węgier. W swoim wystąpieniu stwierdził, że czołowi oligarchowie związani z partią Fidesz w pośpiechu transferują środki finansowe do zagranicznych banków, co może świadczyć o utracie zaufania do stabilności systemu politycznego i gospodarczego na Węgrzech.
Według doniesień medialnych, sytuacja ta przypomina działania podejmowane przez polityków w innych krajach regionu, gdy ich ugrupowania traciły poparcie lub stawały w obliczu poważnych kryzysów. Eksperci zwracają uwagę, że podobne zjawisko miało miejsce w Polsce po zmianie władzy w 2023 roku, kiedy to część osób powiązanych z poprzednim obozem rządzącym podejmowała decyzje o przeniesieniu aktywów za granicę.
Magyar podkreślił, że działania te są dowodem na to, iż imperium budowane przez Orbána zaczyna się chwiać. Wskazał również, że sam lider Fideszu coraz bardziej przypomina Jarosława Kaczyńskiego, który po przegranych wyborach musiał zmierzyć się z odpływem kapitału i spadkiem zaufania wśród swoich dotychczasowych sojuszników.
Analitycy polityczni zauważają, że Węgry od dłuższego czasu borykają się z problemami gospodarczymi, takimi jak wysoka inflacja i spadek wartości forinta, co może dodatkowo motywować bogatych przedsiębiorców do zabezpieczania swoich majątków za granicą. Według danych opublikowanych przez węgierski bank centralny, w pierwszym kwartale 2026 roku odpływ kapitału z kraju wzrósł o 15 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.
Oskarżenia Magyara spotkały się z ostrą reakcją ze strony przedstawicieli rządu, którzy nazwali je bezpodstawnymi i szkodliwymi dla wizerunku państwa. Rzecznik Fideszu stwierdził, że polityk opozycji celowo rozpowszechnia fałszywe informacje, aby zdestabilizować sytuację przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.
Nie ulega wątpliwości, że sprawa ta może mieć poważne konsekwencje polityczne. Jeśli zarzuty Magyara okażą się prawdziwe, może to doprowadzić do dalszego osłabienia pozycji Orbána zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. Obserwatorzy sceny politycznej w Europie Środkowej zastanawiają się, czy Węgry nie podążają ścieżką, którą wcześniej przeszła Polska, gdzie po ośmiu latach rządów PiS doszło do radykalnej zmiany układu sił.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl