Ogromny pożar w szeregowcach w Przecławiu
W nocy z 25 na 26 maja w miejscowości Przecław pod Szczecinem doszło do groźnego pożaru, który objął budynki szeregowe. W akcji gaśniczej uczestniczyło ponad 40 strażaków, którzy przez wiele godzin walczyli z żywiołem. Niestety, ogień pochłonął dom i cały dorobek życia profesora Andrzeja Ciechanowicza – cenionego lekarza i wykładowcy Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
Straty i pomoc dla naukowca
Profesor Ciechanowicz, znany w środowisku medycznym z wieloletniej pracy dydaktycznej i badawczej, stracił nie tylko mieszkanie, ale także cenne dokumenty, książki oraz sprzęt potrzebny do pracy naukowej. Uczelnia, na której wykładał, natychmiast poinformowała o zdarzeniu i uruchomiła zbiórkę pieniężną na pomoc dla poszkodowanego. W ciągu kilku godzin udało się zebrać znaczną kwotę, która ma wesprzeć profesora w odbudowie życia.
Według wstępnych ustaleń straży pożarnej, przyczyną pożaru mogło być zwarcie instalacji elektrycznej, jednak śledztwo w tej sprawie wciąż trwa. Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Szczecinie podkreślił, że działania gaśnicze były utrudnione przez gęstą zabudowę i szybkie rozprzestrzenianie się ognia. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał, a mieszkańcy sąsiednich domów zostali ewakuowani i nie odnieśli obrażeń.
Kontekst i podobne zdarzenia
Pożary w zabudowie szeregowej są szczególnie niebezpieczne ze względu na łatwe przenoszenie się ognia między sąsiednimi budynkami. W ostatnich latach w Polsce odnotowano kilka podobnych przypadków, m.in. w Warszawie i Krakowie, gdzie ogień w ciągu kilkunastu minut objął kilka domów. Eksperci z zakresu bezpieczeństwa pożarowego zwracają uwagę na konieczność instalowania czujników dymu i regularnego przeglądu instalacji elektrycznych, które mogą zapobiec takim tragediom.
„To ogromna strata dla całego środowiska akademickiego. Profesor Ciechanowicz to nie tylko wybitny specjalista, ale także człowiek o wielkim sercu. Liczymy, że dzięki wsparciu uda mu się szybko stanąć na nogi” – powiedział rzecznik Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
Zbiórka na rzecz profesora wciąż trwa, a kwota pomocy stale rośnie. Uczelnia zapowiedziała również, że udzieli poszkodowanemu wsparcia logistycznego i prawnego w procesie odszkodowawczym.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl