Wieczorna zabawa w stolicy zakończyła się dla 38-letniego mężczyzny koszmarem. Po wyjściu z jednego z klubów w Warszawie został porwany, okradziony i porzucony na obrzeżach miasta. Sprawca, który podał się za taksówkarza, wykorzystał chwilową nieuwagę i zaufanie ofiary.
Przebieg zdarzenia
Do zdarzenia doszło w nocy z 27 na 28 maja 2025 roku. 38-latek, który przyjechał do Warszawy na spotkanie firmowe, po zakończeniu imprezy w klubie szukał transportu do hotelu. Wtedy podszedł do niego mężczyzna oferujący podwózkę. Ofiara, nieświadoma zagrożenia, wsiadła do ciemnego BMW.
Zamiast zawieźć pasażera pod wskazany adres, sprawca skręcił w boczne ulice, a następnie – grożąc nożem – zażądał wydania pieniędzy i telefonu. Po dokonaniu kradzieży wyrzucił mężczyznę z samochodu na jednej z mniej uczęszczanych ulic na Białołęce. Ofiara, w szoku i bez środków do kontaktu, musiała szukać pomocy u przypadkowych przechodniów.
Działania policji
Funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji szybko podjęli interwencję. Dzięki nagraniom z monitoringu i zeznaniom poszkodowanego udało się zidentyfikować pojazd. Jak ustalili śledczy, BMW, którym poruszał się napastnik, było wypożyczone na krótkoterminowy wynajem. Sprawca został zatrzymany kilka godzin później w mieszkaniu na Pradze-Północ. Okazał się nim 27-letni mieszkaniec stolicy, wcześniej notowany za podobne przestępstwa.
„To typowy przykład przestępstwa z wykorzystaniem zaufania. Osoby podające się za taksówkarzy czy przewoźników często celują w klientów opuszczających kluby i bary. Apelujemy o ostrożność i korzystanie wyłącznie z legalnych środków transportu” – podkreślił w rozmowie z mediami rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.
Bezpieczeństwo w stolicy
Warszawa, jako największe miasto w Polsce, przyciąga zarówno turystów, jak i osoby przyjeżdżające służbowo. Niestety, wraz z rozwojem nocnej gospodarki wzrasta ryzyko podobnych incydentów. Według danych policyjnych, w 2024 roku w stolicy odnotowano ponad 200 przestępstw związanych z rozbojem lub kradzieżą z użyciem przemocy, z czego blisko 30% miało miejsce w okolicach lokali rozrywkowych. Eksperci ds. bezpieczeństwa zalecają unikanie samotnych spacerów po zmroku i korzystanie z aplikacji do zamawiania przejazdów, które umożliwiają śledzenie trasy w czasie rzeczywistym.
Konsekwencje prawne
Zatrzymanemu 27-latkowi postawiono zarzuty porwania, rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz kradzieży. Grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Policja nie wyklucza, że sprawca może mieć na koncie więcej podobnych przestępstw – trwają czynności identyfikacyjne z wykorzystaniem nagrań z innych klubów.
Warto przypomnieć, że w podobnych sprawach kluczową rolę odgrywa szybkie zgłoszenie na policję. Każda minuta zwłoki może utrudnić schwytanie przestępcy. W tym przypadku szybka reakcja ofiary i świadków pozwoliła na sprawne zatrzymanie napastnika.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl