Rząd ma zająć się kwestią prawną par jednopłciowych
Premier Donald Tusk podczas wtorkowego spotkania z kierownictwem swojego gabinetu wydał wyraźne polecenie dotyczące uregulowania sytuacji prawnej par jednopłciowych w Polsce. Szef rządu zobowiązał ministra aktywów państwowych, Jakuba Gawkowskiego, oraz szefa MSWiA, Marcina Kierwińskiego, do pilnego opracowania treści odpowiedniego aktu wykonawczego. Z doniesień medialnych wynika, że chodzi o rozporządzenie, które ma wdrożyć orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zakres planowanych zmian
Jak podkreślają komentatorzy, działania premiera nie oznaczają jednak pełnej legalizacji małżeństw jednopłciowych w polskim systemie prawnym. Przede wszystkim chodzi o umożliwienie parom tej samej płci rejestracji związku w urzędzie stanu cywilnego, co pozwoliłoby im korzystać z podstawowych praw majątkowych i socjalnych. Zastrzeżono jednak, że nowe przepisy nie będą obejmować prawa do adopcji dzieci. Oznacza to, że partnerzy w takich związkach nie uzyskają możliwości wspólnego przysposobienia małoletniego.
Według ekspertów z zakresu prawa rodzinnego, takie rozwiązanie jest zgodne z wytycznymi TSUE, który w swoich orzeczeniach nakazał państwom członkowskim uznawanie związków jednopłciowych w zakresie swobody przemieszczania się i pobytu, ale nie ingeruje w krajowe regulacje dotyczące rodzicielstwa.
Kontekst polityczny i społeczny
Sprawa powraca w momencie, gdy w Polsce trwa dyskusja nad projektami ustaw dotyczącymi związków partnerskich. Dotychczas żaden z nich nie zyskał poparcia większości parlamentarnej. Decyzja premiera Tuska jest interpretowana jako próba odblokowania impasu poprzez zastosowanie ścieżki administracyjnej, z pominięciem długotrwałego procesu legislacyjnego w Sejmie. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który od lat zabiega o równość małżeńską, przyjął zapowiedź z ostrożnym optymizmem, zaznaczając, że to dopiero pierwszy krok.
Przeciwnicy zmian wskazują, że rozporządzenie może być zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego, a jego ostateczny kształt będzie musiał uwzględniać polską Konstytucję, która definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl