Węgierski premier o konsekwencjach dla polskich polityków
Péter Magyar, szef węgierskiego rządu, w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej” zapowiedział podjęcie działań mających na celu odebranie statusu uchodźcy politycznego dwóm polskim politykom – Zbigniewowi Ziobrze oraz Michałowi Romanowskiemu. Decyzja ta może mieć daleko idące skutki zarówno dla samej dwójki, jak i dla relacji polsko-węgierskich.
Co stoi za decyzją Budapesztu?
Według słów premiera, azyl przyznany wcześniej przez Węgry obu politykom został udzielony w oparciu o niepełne lub nieprawdziwe informacje. Magyar podkreślił, że jego kraj nie może być „przystanią dla osób poszukujących schronienia przed wymiarem sprawiedliwości w swoim własnym państwie”. Dodał również, że Budapeszt zamierza weryfikować wszystkie podobne przypadki, aby zapobiec nadużyciom systemu azylowego.
Eksperci prawa międzynarodowego zwracają uwagę, że procedura cofnięcia azylu politycznego jest skomplikowana i wymaga przeprowadzenia postępowania administracyjnego, w którym strona ma prawo do odwołania. Niemniej jednak, zapowiedź premiera Węgier jest sygnałem, że Budapeszt może zmienić swoją dotychczasową politykę wobec polskich polityków objętych postępowaniami karnymi w kraju.
Konsekwencje polityczne i prawne
Decyzja o cofnięciu azylu może oznaczać dla Zbigniewa Ziobry i Michała Romanowskiego utratę paszportów genewskich, które dawały im możliwość swobodnego przemieszczania się po krajach strefy Schengen. W praktyce oznaczałoby to, że obaj politycy staliby się osobami poszukiwanymi przez polskie organy ścigania, co mogłoby skutkować ich zatrzymaniem i ekstradycją.
W przeszłości podobne przypadki miały miejsce w innych krajach Unii Europejskiej. Przykładowo, w 2019 roku Francja cofnęła azyl polityczny byłemu katalońskiemu politykowi, który uciekł przed hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości. Wówczas procedura trwała kilka miesięcy i wymagała zaangażowania sądów administracyjnych.
Reakcje w Polsce
Warszawa z zadowoleniem przyjęła deklarację węgierskiego premiera. Rzecznik polskiego rządu stwierdził, że „każdy kraj powinien szanować zasady praworządności i nie udzielać schronienia osobom unikającym odpowiedzialności karnej”. Opozycja w Polsce również skomentowała sprawę, wskazując, że decyzja Budapesztu może być elementem szerszego porozumienia między rządami obu państw.
Sprawa ta pokazuje, jak delikatna jest materia azylu politycznego w Unii Europejskiej. W dobie rosnącej współpracy między państwami członkowskimi w zakresie ścigania przestępstw, decyzje o udzielaniu schronienia politycznego są coraz częściej poddawane weryfikacji.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl