Izraelscy osadnicy na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu dopuścili się aktu, który wzbudził powszechne oburzenie międzynarodowej społeczności. Według doniesień, mężczyzna został zmuszony do wykopania ciała swojego ojca, pochowanego zaledwie chwilę wcześniej, ponieważ grób miał znajdować się zbyt blisko nielegalnego osiedla żydowskiego.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 11 maja 2026 roku, w pobliżu osiedla na Zachodnim Brzegu. Palestyńczyk, którego tożsamości nie ujawniono, uczestniczył w pogrzebie ojca, gdy pojawili się uzbrojeni osadnicy. Według relacji świadków, osadnicy zakwestionowali lokalizację grobu, twierdząc, że leży on zbyt blisko ich domów – mimo że są one budowane na ziemi palestyńskiej, co jest nielegalne na mocy prawa międzynarodowego.
Pod groźbą użycia broni, mężczyzna został zmuszony do rozkopania świeżego nagrobka i wydobycia ciała. Następnie osadnicy mieli zażądać, aby szczątki zostały przeniesione w inne, bardziej odległe miejsce. Organizacja Narodów Zjednoczonych szybko zareagowała na to wydarzenie. Rzecznik ONZ stwierdził, że „Palestyńczycy są odczłowieczani. To odrażające”. Podkreślił, że takie działania są naruszeniem prawa humanitarnego i godności ludzkiej.
To nie pierwszy raz, gdy izraelscy osadnicy dopuszczają się agresji wobec Palestyńczyków. Według danych ONZ, w 2025 roku odnotowano ponad 1200 ataków osadników na palestyńskie społeczności, w tym niszczenie drzew oliwnych, podpalenia domów i pobicia. Eksperci zwracają uwagę, że takie incydenty są częścią szerszej polityki ekspansji osadniczej, która systematycznie wypiera Palestyńczyków z ich ziemi.
Prawo międzynarodowe, w tym Czwarta Konwencja Genewska, wyraźnie zakazuje przymusowego przesiedlania ludności cywilnej na terytoria okupowane. Mimo to, izraelskie osadnictwo na Zachodnim Brzegu stale się rozrasta – obecnie mieszka tam około 700 tysięcy osadników. Społeczność międzynarodowa, w tym Unia Europejska i Stany Zjednoczone, wielokrotnie potępiały tę praktykę, ale bezskutecznie.
Rodzina poszkodowanego Palestyńczyka zapowiedziała złożenie skargi do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. Adwokat reprezentujący rodzinę powiedział: „To barbarzyński czyn, który pokazuje, że dla osadników nie ma świętości – ani życia, ani śmierci”. Sprawa ta ponownie stawia pytanie o odpowiedzialność Izraela za działania osadników i o skuteczność międzynarodowych mechanizmów ochrony praw człowieka.
W międzyczasie, izraelskie władze wojskowe, które kontrolują Zachodni Brzeg, nie skomentowały jeszcze incydentu. Organizacje praw człowieka apelują o natychmiastowe śledztwo i ukaranie sprawców. „To nie jest odosobniony przypadek. To systemowe upokarzanie i zastraszanie Palestyńczyków” – podsumował przedstawiciel Amnesty International.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl