Archeolodzy od lat zadają sobie pytanie, jaki był cel powstania olbrzymich, kolistych konstrukcji ziemno-drewnianych, których pozostałości odkryto w różnych regionach Polski. Choć z lotu ptaka przypominają one ufortyfikowane osady, w rzeczywistości pełniły zupełnie inną funkcję. Najnowsze badania rzucają nowe światło na te enigmatyczne struktury, datowane na tysiące lat przed naszą erą.
Nie fort, a miejsce kultu?
Według ekspertów, monumentalne kręgi, zwane przez naukowców rondelami, nie służyły obronie, lecz miały charakter ceremonialny lub astronomiczny. Ich średnica sięgała nawet kilkudziesięciu metrów, a do ich wzniesienia potrzeba było ogromnej siły roboczej. Jak podkreśla prof. Anna Kowalska z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego, „budowa takiego obiektu wymagała koordynacji działań całej społeczności, co świadczy o zaawansowanej organizacji społecznej w neolicie”.
Gdzie je znaleziono?
Dotychczas na terenie Polski zidentyfikowano kilkanaście takich konstrukcji, głównie na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce oraz na Kujawach. Najsłynniejszym przykładem jest tzw. „rondel w Bodzanowie”, który zachował się w postaci wałów i fos. Badania georadarowe ujawniły, że pod ziemią kryją się ślady po palisadach i bramach. Co ciekawe, podobne budowle znane są z Czech, Niemiec i Austrii, co sugeruje, że w epoce kamienia istniała sieć wymiany idei na terenie całej Europy Środkowej.
Zaskakujące podobieństwa
Naukowcy zwracają uwagę, że konstrukcje te mają wiele cech wspólnych z późniejszymi kręgami kamiennymi, takimi jak Stonehenge. Choć różnią się materiałem – u nas dominowało drewno i ziemia – pełniły podobną rolę: były miejscami spotkań, obserwacji astronomicznych lub obrzędów. W jednym z obiektów odkryto szczątki zwierząt i fragmenty ceramiki, co może wskazywać na składanie ofiar.
„To jedno z najważniejszych odkryć polskiej archeologii ostatnich dekad. Pokazuje, że nasi przodkowie byli zdolni do realizacji projektów inżynieryjnych na ogromną skalę” – mówi dr hab. Piotr Nowak, kierownik badań na stanowisku w Starym Grodzisku.
Co dalej?
Archeolodzy planują kolejne wykopaliska, by lepiej poznać przeznaczenie tych budowli. Coraz więcej wskazuje na to, że były one centrami życia rytualnego i społecznego, a nie obronnego. Wraz z rozwojem technologii, takich jak skanowanie laserowe z powietrza (LIDAR), możliwe będzie odkrycie kolejnych, ukrytych dotąd pod ziemią konstrukcji. To dowód na to, że historia osadnictwa na ziemiach polskich jest o wiele bardziej złożona, niż sądzono jeszcze kilkanaście lat temu.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl