Śledztwo w sprawie zaginięcia 33-letniej Anny na hiszpańskiej wyspie Majorka utknęło w martwym punkcie. Detektywi pracujący nad tą sprawą poinformowali, że nie udało się odzyskać nagrań z monitoringu, które mogłyby rzucić światło na ostatnie godziny przed zaginięciem kobiety. To poważny cios dla dochodzenia, które od początku boryka się z brakiem jednoznacznych tropów.
Zniknięcie i brakujące nagrania
Anna, Polka mieszkająca na stałe na Majorce, ostatni raz była widziana 27 maja – w dniu swoich 33. urodzin. Jak ustalili śledczy, tego dnia kobieta celebrowała swoją uroczystość, jednak później ślad po niej zaginął. Detektyw Dawid Burzacki w rozmowie z mediami przyznał, że zabezpieczenie nagrań z pobliskiego komisariatu policji okazało się niemożliwe. „Nie udało się zabezpieczyć monitoringu, który pozwoliłby jednoznacznie ustalić, czy Anna sama zgłosiła się na komisariat policji w celu zgłoszenia kradzieży dokumentów. Został nadpisany” – powiedział Burzacki.
Brak nagrań uniemożliwia potwierdzenie, czy kobieta faktycznie próbowała zgłosić kradzież, co mogłoby być kluczowym elementem układanki. W podobnych sprawach – jak np. zaginięcie Brytyjki Charlotte w 2023 roku – monitoring często dostarczał decydujących dowodów. Tutaj jednak techniczne zaniedbania mogą przesądzić o powodzeniu śledztwa.
Rodzina i detektywi apelują o pomoc
Rodzina zaginionej, wspierana przez prywatnych detektywów, apeluje do wszystkich, którzy mogli widzieć Annę w dniu jej zaginięcia, o kontakt z hiszpańską policją. „Każda, nawet najmniejsza informacja może okazać się kluczowa. Prosimy o przeszukanie prywatnych nagrań z kamer, zdjęć z tamtego dnia” – mówi jeden z bliskich kobiety.
Statystyki policyjne wskazują, że w przypadku zaginięć na terenie Unii Europejskiej, szybkie zabezpieczenie monitoringu zwiększa szansę na odnalezienie osoby o 40%. W tej sprawie czas działa na niekorzyść, a zniknięcie dowodu tylko pogłębia niepewność.
Co wiemy o Annie?
Anna to 33-letnia Polka, która od kilku lat mieszkała na Majorce. Pracowała w lokalnej branży turystycznej i – według znajomych – nie miała konfliktów ani problemów osobistych. Jej nagłe zaginięcie w dniu urodzin zaskoczyło wszystkich. Hiszpańska policja prowadzi standardowe czynności, ale brak nagrań utrudnia postępy. Detektywi nie wykluczają, że kobieta mogła paść ofiarą przestępstwa, choć nie ma na to bezpośrednich dowodów.
Sprawa nabiera rozgłosu w mediach, a polskie konsulaty w Hiszpanii monitorują sytuację. Na razie jednak jedyne, co pozostaje, to czekać na nowe tropy – o ile te w ogóle się pojawią.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl