Rodzinna tragedia i niepewność
Od ponad dziesięciu tygodni rodzina wybitnego naukowca z Uniwersytetu Warszawskiego żyje w niepewności. Profesor Sylwester Gładysi, ceniony w środowisku akademickim, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Jego córka, Beata Schulman, w poruszającym wywiadzie przyznała, że najbliżsi pogodzili się już z myślą, że mężczyzna nie żyje. „Jesteśmy pogodzone z myślą, że tata zginął, ale bardzo chcemy go odnaleźć” – powiedziała „Faktowi”.
Ostatnie chwile przed zaginięciem
6 maja, data szczególnie ważna dla rodziny Gładysiów, miała być dniem radosnym. Tego dnia profesor obchodził swoje urodziny, a także, co niezwykłe, tego samego dnia urodziła się jego córka. „To dzień naszych urodzin. Urodziłam się dokładnie w jego trzydzieste urodziny. Tata miał do nas przyjechać i mieliśmy zorganizować przyjęcie” – wspominała Schulman. Niestety, zamiast wspólnego świętowania, rozpoczęły się wielotygodniowe poszukiwania.
Kontekst i działania służb
Zaginięcia naukowców zdarzają się rzadko, ale niosą ze sobą ogromny ładunek emocjonalny i medialny. W Polsce w ciągu ostatnich pięciu lat odnotowano kilkadziesiąt przypadków zaginięć osób związanych ze środowiskiem akademickim. W takich sytuacjach kluczową rolę odgrywa szybka reakcja policji oraz współpraca z rodziną. W przypadku profesora Gładysia, pomimo zaangażowania służb, nie natrafiono na żaden ślad, który mógłby wskazywać na jego miejsce pobytu. Śledczy biorą pod uwagę różne scenariusze, w tym nieszczęśliwy wypadek lub działanie osób trzecich. Beata Schulman podkreśla, że rodzina nie otrzymała żadnych sygnałów, które mogłyby sugerować, że profesor planował zniknąć. „To był normalny dzień, normalne plany. Nic nie wskazywało na to, że coś jest nie tak” – dodała.
Apel o pomoc
Rodzina i przyjaciele nie ustają w wysiłkach, aby znaleźć profesora. Apelują do wszystkich, którzy mogą posiadać jakiekolwiek informacje na temat jego losu, o kontakt z policją. „Każda, nawet najmniejsza wskazówka może okazać się kluczowa” – mówi córka zaginionego. Sprawa pozostaje otwarta, a dla najbliższych najważniejsze jest teraz godne pożegnanie i zakończenie tej trudnej historii.
Foto: images.pexels.com
Źródło: fakt.pl