Prezydent Warszawy opóźnia uznanie małżeństwa osób tej samej płci. Aktywiści krytykują brak zdecydowania

Prezydent Warszawy opóźnia uznanie małżeństwa osób tej samej płci. Aktywiści krytykują brak zdecydowania
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, ponownie odroczył decyzję o uznaniu związku małżeńskiego Jakuba i Mateusza, pary, która zawarła związek małżeński za granicą i wnioskowała o jego transkrypcję do polskiego rejestru stanu cywilnego. Choć włodarz stolicy zapowiedział, że znalazł sposób na przeprowadzenie tej procedury dla jednej konkretnej pary, reszta wnioskodawców musi czekać na tzw. linię orzeczniczą Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA).

Stanowisko Trzaskowskiego wywołało falę krytyki w środowisku LGBTQ+. Działacze zwracają uwagę, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) już wcześniej orzekł, iż państwa członkowskie są zobowiązane do uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych legalnie w innych krajach Unii, jeśli chodzi o prawo pobytu i swobodę przemieszczania się. – Jaką linię orzeczniczą? Wyrok TSUE jest jasny. To kolejna zwłoka, która zamienia poważną sprawę w farsę – komentuje Bart Staszewski, znany aktywista na rzecz równości małżeńskiej.

Krok do przodu, dwa kroki w tył

W swoim oświadczeniu Trzaskowski podkreślił, że chodzi wyłącznie o jedną parę, a pozostałe muszą poczekać na rozstrzygnięcie NSA. Aktywiści przypominają jednak, że podobne obietnice padały już wielokrotnie, a realne działania są odkładane w czasie. – To tworzy niebezpieczny precedens. Zamiast wypełniać obowiązki wynikające z prawa unijnego, prezydent gra na zwłokę – mówi Staszewski.

Według danych zebranych przez organizacje LGBTQ+, w Polsce żyje co najmniej kilkaset par, które zawarły małżeństwo za granicą i oczekują na jego uznanie. Brak jednolitej polityki w tej kwestii prowadzi do chaosu prawnego i nierównego traktowania obywateli. W innych krajach, takich jak Niemcy czy Francja, procedury transkrypcji są standardem, a odmowa ich przeprowadzenia grozi sankcjami ze strony unijnych instytucji.

Protesty i dalsze działania

Środowisko LGBTQ+ zapowiada kolejne protesty pod ratuszem, domagając się natychmiastowego uznania wszystkich wniosków. – Nie damy się zbyć półśrodkami. Będziemy walczyć o swoje prawa, dopóki każda para nie będzie traktowana równo – podkreśla Staszewski. W planach są pikiety, listy otwarte do prezydenta oraz akcje informacyjne w mediach społecznościowych.

Sprawa Jakuba i Mateusza to symbol szerszego problemu, z którym boryka się Polska – braku ustawy o związkach partnerskich i jednoznacznego stanowiska władz w kwestii równości małżeńskiej. Eksperci podkreślają, że dalsza zwłoka może skutkować pozwami do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, co narazi państwo na dodatkowe koszty i wizerunkowe straty.

– To nie jest kwestia ideologii, lecz podstawowych praw człowieka. Każdy dzień zwłoki to kolejny dzień dyskryminacji – mówi prawnik specjalizujący się w prawie rodzinnym.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →