Tragiczny wypadek po walentynkowej kolacji. Rodzina ofiary oskarża służby o zaniedbania

Tragiczny wypadek po walentynkowej kolacji. Rodzina ofiary oskarża służby o zaniedbania
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W Jastrzębiu-Zdroju doszło do tragicznego w skutkach wypadku samochodowego, w którym zginęła 31-letnia Izabela, matka dwójki dzieci. Do zdarzenia doszło w nocy z 14 na 15 lutego, gdy kobieta wraz ze swoim partnerem wracała z walentynkowej kolacji. Według wstępnych ustaleń, auto prowadzone przez mężczyznę, z dużą prędkością uderzyło w przeszkodę. Młodej kobiety nie udało się uratować.

Szokujące odkrycie rodziny

Po tragedii, bliscy zmarłej Izabeli postanowili samodzielnie przejrzeć wrak pojazdu. To, co znaleźli, wprawiło ich w osłupienie i wzmocniło poczucie krzywdy. Jak relacjonują, w rozbitym samochodzie znajdowała się mała buteleczka z podejrzaną, nieznaną substancją. Przedmiot ten, ich zdaniem, został przeoczony przez funkcjonariuszy prowadzących oględziny miejsca zdarzenia.

„Służby przegapiły buteleczkę. To dla nas dowód na to, że śledztwo nie zostało przeprowadzone z należytą starannością. Szukamy sprawiedliwości dla Izy” – mówi anonimowo bliska osoba rodziny.

Sprawca pod wpływem substancji psychoaktywnych

Badania laboratoryjne wykonane u kierowcy pojazdu potwierdziły, że w momencie wypadku był on pod wpływem THC, czyli psychoaktywnego składnika marihuany. Mimo tak poważnych zarzutów i tragicznych konsekwencji jego działań, 34-letni sprawca nie został tymczasowo aresztowany. Sąd zastosował wobec niego łagodniejszy środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji i zakazu prowadzenia pojazdów.

Rodzina walczy o surowszą karę

Decyzja sądu spotkała się z ostrym sprzeciwem rodziny ofiary. Krewni Izabeli uważają, że wolność sprawcy, nawet ograniczona dozorem, jest dla nich dodatkowym ciosem i uniemożliwia rozpoczęcie procesu żałoby. Złożyli zażalenie na postanowienie o braku aresztu, argumentując, że mężczyzna może próbować wpływać na świadków lub w inny sposób utrudniać postępowanie.

„Jesteśmy w głębokim szoku. Nie tylko straciliśmy ukochaną córkę, siostrę i matkę, ale teraz musimy także patrzeć, jak osoba odpowiedzialna za jej śmierć chodzi wolno. To pogłębia nasz ból i poczucie bezsilności” – dodaje członek rodziny.

Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu Śląskim prowadzi śledztwo w sprawie spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem środka odurzającego. Sprawa wzbudza duże emocje lokalnej społeczności i stawia pytania o procedury na miejscu zdarzenia oraz surowość polskiego wymiaru sprawiedliwości w podobnych, dramatycznych okolicznościach.

Foto: ocdn.eu

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →