Jak wynika z ustaleń „Gazety Wyborczej”, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wraz z małżonką Patrycją Kotecką przebywają obecnie w Stanach Zjednoczonych. Decyzja o przyznaniu mu wizy amerykańskiej zapadła na najwyższym szczeblu – osobiście podjął ją prezydent Donald Trump, pomimo sprzeciwu sekretarza stanu Marco Rubio oraz ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a.
Kulisy decyzji wizowej
Według informacji podanych przez dziennikarkę Dominikę Wielowieyską, amerykańska administracja była podzielona w sprawie wjazdu Ziobry. Departament Stanu oraz placówka dyplomatyczna w Warszawie rekomendowały odmowę, jednak ostateczna decyzja należała do Białego Domu. To rzadki przypadek, gdy prezydent USA osobiście angażuje się w sprawę wizową dotyczącą polityka z kraju sojuszniczego.
Romanowski pozostaje na Węgrzech
Inaczej potoczyły się losy Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości, który – jak wynika z doniesień – został na Węgrzech. Jego sytuacja prawna związana jest z postępowaniami prowadzonymi przez polską prokuraturę w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Węgry, podobnie jak USA, nie wydały go polskiemu wymiarowi sprawiedliwości.
Kontekst polityczny i prawny
Obaj politycy są objęci postępowaniami dotyczącymi nadużyć w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości. W przypadku Ziobry, jego wyjazd do USA wzbudził kontrowersje, ponieważ jako poseł i były minister powinien stawić się przed komisją śledczą. Decyzja Trumpa może być interpretowana jako gest polityczny wobec polskiej opozycji, która zarzuca Ziobrze unikanie odpowiedzialności. W historii polskiej polityki podobne przypadki – jak azyl polityczny dla byłych urzędników – zdarzały się sporadycznie, ale nigdy nie dotyczyły tak wysokiego rangą polityka.
Zarówno Ziobro, jak i Romanowski nie skomentowali jeszcze doniesień. Sprawa może mieć wpływ na relacje polsko-amerykańskie, zwłaszcza w kontekście toczących się negocjacji dotyczących współpracy sądowniczej i ekstradycji.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl