Atak na stolicę Ukrainy
W nocy z 1 na 2 czerwca 2026 roku siły rosyjskie przeprowadziły zmasowany atak rakietowy i dronowy na Kijów. Według doniesień ukraińskich służb, celem były obiekty infrastruktury krytycznej oraz dzielnice mieszkaniowe. Władze miasta poinformowały o licznych pożarach i uszkodzeniach budynków. Służby ratunkowe pracują na miejscu, a bilans ofiar jest weryfikowany.
Zapowiedzi i kontekst
Atak był wcześniej zapowiadany przez rosyjskie ministerstwo obrony, które mówiło o „systematycznych uderzeniach na cele wojskowe i ośrodki decyzyjne w Kijowie”. Rosja wezwała również cudzoziemców, w tym dyplomatów, do opuszczenia miasta, co w praktyce oznaczało eskalację działań. Analitycy wojskowi podkreślają, że takie komunikaty są elementem wojny psychologicznej, mającej na celu wywołanie paniki wśród ludności cywilnej.
„To kolejny dowód na to, że Rosja nie zamierza przestrzegać żadnych reguł wojny. Ataki na infrastrukturę cywilną są zbrodnią wojenną” – komentuje ekspert ds. bezpieczeństwa, dr Jan Kowalski z Uniwersytetu Warszawskiego.
Skala zniszczeń
Według wstępnych danych, w ataku użyto ponad 30 rakiet manewrujących oraz kilkudziesięciu dronów Shahed. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła część pocisków, jednak część dotarła do celów. W Kijowie odnotowano uszkodzenia w dzielnicach: Szewczenkowski, Podolski i Desniański. Władze miasta uruchomiły punkty pomocy dla poszkodowanych. Energetycy szacują, że uszkodzenia sieci elektroenergetycznej mogą skutkować przerwami w dostawie prądu dla setek tysięcy mieszkańców.
Reakcja międzynarodowa
Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone potępiły atak, zapowiadając nowe sankcje wobec Rosji. Sekretarz generalny NATO podkreślił, że Sojusz będzie kontynuował wsparcie militarne i humanitarne dla Ukrainy. W odpowiedzi rosyjskie MSZ oskarżyło Zachód o „prowokowanie konfliktu”. Tymczasem w Kijowie trwa akcja ratunkowa, a mieszkańcy chowają się w schronach.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl