Afgańscy współpracownicy USA stoją przed dramatycznym wyborem: powrót pod rządy talibów lub wygnanie do Konga

Afgańscy współpracownicy USA stoją przed dramatycznym wyborem: powrót pod rządy talibów lub wygnanie do Konga
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Grupa około 1100 Afgańczyków, którzy z narażeniem życia wspierali amerykańskie siły w czasie konfliktu, znalazła się w poważnym impasie. Po ewakuacji z Kabulu w 2021 roku przebywają oni tymczasowo w Katarze, gdzie czekali na rozpoczęcie procedury azylowej w Stanach Zjednoczonych. Decyzja administracji Donalda Trumpa o zawieszeniu programu przesiedleń sprawiła, że ich przyszłość stanęła pod znakiem zapytania.

Przerwany proces przesiedleń

Według doniesień medialnych, amerykański rząd rozważa dwie opcje dla tych osób: dobrowolny powrót do Afganistanu, gdzie grozi im prześladowanie ze strony talibów, lub relokację do Demokratycznej Republiki Konga. Kongo, nazywane przez Josepha Conrada „jądrem ciemności”, jest krajem targanym konfliktami zbrojnymi, biedą i niestabilnością polityczną. Dla Afgańczyków, którzy ryzykowali życie dla Amerykanów, obie perspektywy są równie przerażające.

Kontekst polityczny i humanitarny

Program przesiedleń dla afgańskich sojuszników był kluczowym elementem amerykańskiej odpowiedzialności moralnej wobec osób, które pomagały w misji wojskowej. Został on jednak wstrzymany w ramach szerszej polityki imigracyjnej obecnej administracji. Eksperci zwracają uwagę, że zamknięcie drogi do USA dla tych ludzi może być postrzegane jako złamanie obietnicy złożonej przez poprzednie rządy.

„To nie tylko kwestia polityki, ale przede wszystkim ludzkiego losu. Ci ludzie zaufali Ameryce i teraz zostają pozostawieni sami sobie. Powrót do Afganistanu oznacza dla nich wyrok śmierci, a wysłanie do Konga to skazanie ich na życie w skrajnie trudnych warunkach” – mówi anonimowo jeden z pracowników organizacji humanitarnej zajmującej się uchodźcami.

Skala problemu i możliwe skutki

Sytuacja dotyczy nie tylko wymienionej grupy w Katarze. Według szacunków organizacji pozarządowych, na całym świecie w podobnej sytuacji może znajdować się nawet kilkadziesiąt tysięcy Afgańczyków, którzy współpracowali z siłami międzynarodowymi. Wiele z nich od lat czeka na weryfikację wniosków wizowych w państwach trzecich, takich jak Albania, Kosowo czy właśnie Katar. Brak zdecydowanych działań ze strony USA może doprowadzić do poważnego kryzysu humanitarnego i podważyć wiarygodność zachodnich obietnic wobec lokalnych sojuszników.

Obecnie trwają negocjacje dyplomatyczne między Waszyngtonem a rządami Kataru i Konga, jednak bez jasnego harmonogramu. Sprawa wywołuje również napięcia w Kongresie, gdzie część polityków domaga się przywrócenia programu przesiedleń, argumentując, że zobowiązania moralne wobec sojuszników powinny być priorytetem niezależnie od zmian administracyjnych.

Foto: images.pexels.com

Źródło: wyborcza.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →