Do Przewodniczącej Parlamentu Europejskiego wpłynął formalny wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej europosła Patryka Jakiego. Dokument, przygotowany przez sędziego Waldemara Żurka, obejmuje również zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie polityka przed organy ścigania.
Zarzuty wobec europosła
Według ustaleń śledczych, Patryk Jako miał dopuścić się przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków służbowych. Sprawa dotyczy okresu, gdy polityk pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Jak wynika z doniesień medialnych, chodzi o nieprawidłowości przy wydawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Procedura w Parlamencie Europejskim
Wniosek trafi teraz do komisji prawnych PE, która przeanalizuje zasadność uchylenia immunitetu. Decyzja o dalszych krokach należy do całej izby. Jak przypominają eksperci, podobne procedury w przeszłości dotyczyły m.in. europosłów z innych państw członkowskich, co pokazuje, że mechanizm ten jest stosowany w całej Unii Europejskiej.
Reakcje polityczne
Środowiska opozycyjne podkreślają, że wniosek jest konsekwencją działań prokuratury, która od miesięcy bada sprawę. Z kolei przedstawiciele partii rządzącej zarzucają sędziemu Żurkowi działanie pod wpływem nacisków politycznych. „To kolejny element walki z opozycją” – powiedział jeden z polityków Suwerennej Polski, zastrzegając sobie anonimowość.
„Immunitet parlamentarny nie może być tarczą chroniącą przed odpowiedzialnością za ewentualne przestępstwa” – skomentował prof. Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, w rozmowie z Polsat News.
Sprawa nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. Eksperci wskazują, że decyzja PE może wpłynąć na postrzeganie polskich polityków na arenie międzynarodowej.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl