Pielęgniarki odpowiadają na zarzuty: Nie podwyżki, a złe zarządzanie obciąża system

Pielęgniarki odpowiadają na zarzuty: Nie podwyżki, a złe zarządzanie obciąża system
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

W ostatnich tygodniach w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy, że podwyżki płac dla personelu medycznego, w tym pielęgniarek i położnych, są głównym źródłem problemów finansowych ochrony zdrowia. Przeciwko takiej narracji stanowczo protestują przedstawiciele środowiska. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, zdecydowanie odcina się od tych zarzutów, wskazując na prawdziwe, jej zdaniem, źródła kryzysu.

Odpowiedzialność leży po stronie decydentów

„Ludziom wmawia się, że to my przez podwyżki rujnujemy finanse w zdrowiu. To nieprawda” – podkreśla Ptok. Jej zdaniem, odpowiedzialność za obecną sytuację spoczywa na kolejnych ministrach zdrowia i ich polityce zarządzania systemem. Pielęgniarki podkreślają, że lata zaniedbań, niedofinansowania i złej organizacji pracy doprowadziły do obecnego stanu, a podwyżki są jedynie próbą nadrobienia wieloletnich zaległości i zatrzymania masowej emigracji zawodowej.

Długofalowe skutki zaniedbań

Eksperci zwracają uwagę, że problemy finansowe służby zdrowia mają charakter systemowy i strukturalny. Do kluczowych wyzwań należą:

  • Nieracjonalne wydatkowanie środków – na przykład na drogie, jednorazowe kontrakty z firmami zewnętrznymi zamiast na stabilne etaty.
  • Brak długofalowej strategii kadrowej, która prowadzi do wypalenia zawodowego i odpływu doświadczonych pracowników.
  • Nadmierna biurokracja i koszty zarządzania, które obciążają budżet placówek medycznych.

Podwyżki dla pielęgniarek i położnych, wywalczone po wieloletnich protestach, są postrzegane w środowisku jako absolutne minimum konieczne do utrzymania funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej i szpitali. Bez poprawy warunków płacowych, polska służba zdrowia straciłaby kolejne tysiące specjalistek, co wprost przełożyłoby się na dostępność i jakość leczenia dla pacjentów.

Walka o godne warunki to nie fanaberia

Krystyna Ptok w rozmowie przypomina, że walka o wyższe pensje to nie kwestia „fanaberii”, ale realnej troski o bezpieczeństwo pacjentów. Przeładowane oddziały, praca w permanentnym niedoborze kadrowym i pod presją czasu bezpośrednio zagrażają zdrowiu osób powierzonych opiece medyków. Inwestycja w kadry jest więc inwestycją w jakość usług medycznych. „To nie pielęgniarki są problemem. Problemem jest system, który przez lata był źle zarządzany i niedoinwestowany” – podsumowuje przewodnicząca związku. Jej słowa są echem nastrojów panujących w całym środowisku, które czuje się niesłusznie obarczane winą za zawirowania, na które nie miało wpływu.

Foto: images.pexels.com

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →