Polskie służby specjalne ujawniły niepokojące powiązania między giełdą kryptowalut Zondacrypto a rosyjską mafią tambowską. Według informacji uzyskanych przez dziennikarzy „Gazety Wyborczej”, jedna z najgroźniejszych grup przestępczych w Rosji, znana ze swojej brutalności i wpływów politycznych, miała przejąć kontrolę nad platformą handlującą aktywami cyfrowymi.
Kim jest mafia tambowska?
Mafia tambowska to zorganizowana grupa przestępcza wywodząca się z obwodu tambowskiego w Rosji. Jej struktury są ściśle powiązane z elitami politycznymi partii Jedna Rosja, a jej działalność obejmuje handel narkotykami, wymuszenia, pranie brudnych pieniędzy oraz cyberprzestępczość. Eksperci ds. bezpieczeństwa od lat ostrzegają, że grupa ta coraz śmielej penetruje europejskie rynki finansowe.
Zondacrypto w ogniu podejrzeń
Zondacrypto, jedna z największych giełd kryptowalut w Polsce, od kilku miesięcy znajduje się pod lupą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledztwo dotyczy podejrzeń o nielegalny przepływ kapitału oraz finansowanie działań sprzecznych z interesem narodowym. Według nieoficjalnych doniesień, służby zidentyfikowały kilku kluczowych udziałowców platformy, którzy mają bezpośrednie powiązania z tambowskimi bossami.
„To jeden z najpoważniejszych przypadków infiltracji rosyjskiego świata przestępczego w polskim sektorze fintech. Mamy do czynienia z próbą przejęcia kontroli nad rynkiem kryptowalut w całej Europie Środkowo-Wschodniej” – powiedział anonimowo funkcjonariusz ABW cytowany w materiale prasowym.
Reakcje polityczne
Sprawa wywołała burzę na scenie politycznej. Premier Donald Tusk zapowiedział zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Z kolei Karol Nawrocki, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, wezwał do natychmiastowego zamrożenia aktywów Zondacrypto i objęcia platformy nadzorem państwowym. Eksperci przypominają, że podobne mechanizmy prania pieniędzy przez giełdy kryptowalut były już opisywane w raportach Europolu i Interpolu.
Konsekwencje dla rynku kryptowalut
Afera Zondacrypto może mieć daleko idące skutki dla całego sektora kryptowalut w Polsce. Wiele osób obawia się, że ujawnienie powiązań z mafią tambowską podważy zaufanie do cyfrowych aktywów i przyspieszy prace nad nowymi regulacjami. W ubiegłym roku Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała przed ryzykiem związanym z nielegalnym obrotem kryptowalutami, a teraz jej prognozy zdają się spełniać.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto jest kontynuowane, a służby zapowiadają kolejne zatrzymania. Tymczasem inwestorzy z niepokojem obserwują rozwój wydarzeń, obawiając się o bezpieczeństwo swoich środków.
Foto: images.pexels.com
Źródło: wyborcza.pl